Bloog Wirtualna Polska
Są 1 154 424 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

zamknąć za protest ...

sobota, 23 maja 2015 17:01

 

 

Haniebny wyrok za protest przeciwko "Golgota Picnic". Skazana licealistka: "Broniłam wartości, które są ważne dla Polaków"

 

Fot. PAP/Adam Warżawa

Na karę miesiąca ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał w piątek 18-letnią Marię Kołakowską, która w czerwcu ub. roku w ramach protestu przeciwko bluźnierczej pseudosztuce „Golgota Picnic” rozpyliła podczas jej odczytu aerozol o nieprzyjemnym zapachu.

Kierowałam się swoją wiarą i broniłam wartości, które są ważne dla Polaków

— powiedziała po ogłoszeniu wyroku Maria Kołakowska.

W chwili, gdy sędzia ogłosiła wymiar kary, kilkanaście osób towarzyszących nastolatce, zaczęło głośno krzyczeć i skandować m.in. „Hańba”, „Precz z komuną”, „Niech żyje Stalin”, „Zakłamany sąd”. Uniemożliwiło to dalsze odczytywanie wyroku.

Dopiero po kilku minutach, kiedy protestujący opuścili salę rozpraw, sędzia w obecności mediów dokończyła ogłaszanie wyroku i jego uzasadnienie. Na korytarz wyszła też Marysia i jej matka.

Sędzia Adriana Leśniańska podkreśliła, że postawa 18-latki stanowiła zakłócenie porządku i spokoju publicznego.

Nie miało to jednak znamion czynu o charakterze chuligańskim. Wyrażana przez obwinioną postawa, wystąpienie w obronie własnej wiary, w realiach tej sprawy nie może zostać bowiem ocenione jako działanie „bez powodu” lub „oczywiście błahego powodu”, w szczególności gdy zwróci się uwagę na kontrowersje i spory wywołane przedstawieniem „Golgota Picnic” nie tylko w skali Gdańska, ale też innych miastach czy krajach

— uznał sąd.

Jak podkreślił sąd, zachowanie Kołakowskiej nie może być jednak usprawiedliwione prezentowanym przez nią systemem wartości. Sąd podkreślił, że w ramach państwa demokratycznego są instytucje umożliwiające wyrażanie własnych poglądów bez naruszania spokoju innych osób.

Nie będę się poddawała. Będę dalej walczyła. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego, że dostaję 20 godzin prac społecznych w sytuacji, gdy np. grafficiarze mający większe przewinienia ode mnie dostają mandat. To jest dla mnie śmieszne, nie uznaję tego wyroku, na pewno będę się odwoływać

— powiedziała dziennikarzom 18-latka na korytarzu sądowym.

Marysia uczy się w jednym z gdańskich liceów ogólnokształcących. Za swoje zachowanie usłyszała już wcześniej zaoczny wyrok 40 godzin prac społecznych. Złożyła jednak odwołanie od tego orzeczenia.

Sąd nie uznaje naszego prawa do protestu. Wyrok skazujący jest skandaliczny

— komentuje Andrzej Kołakowski, ojciec Marysi, w rozmowie z Radiem Maryja.

Jak tłumaczy, adwokat na poprzednim posiedzeniu sądu wykazał bezzasadność zarzutów.

Natomiast sędzia – jak sądzę – kierując się powodami politycznymi, wydała wyrok skazujący i uznała ją za winną naruszenia porządku publicznego. Odbieramy to, jako zakaz wyrażania protestu

— oburza się Andrzej Kołakowski.

Pojawiają się pytania: czy mogliśmy w inny sposób zaprotestować przeciwko bluźnierczemu przedstawieniu? Tak, mogliśmy i protestowaliśmy, jednak sądy nie uznały tych form protestu. Sądy zlekceważyły to i dlatego szliśmy czynnie zaprotestować przeciwko obrażaniu Pana Boga

— tłumaczy ojciec licealistki.

Piątkowy wyrok nie jest prawomocny


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

katastrofalny kataster !!!

piątek, 22 maja 2015 17:22

 

Katastrofalny podatek katastralny już za rok! Czemu kandydaci na prezydenta o nim milczą?

11 246498

Katastrofalny podatek katastralny! Czemu kandydaci na prezydenta o nim milczą? Wyobraźcie sobie, że będziecie musieli rocznie zapłacić 1% wartości Waszego mieszkania, działki, domu. A jeśli macie kredyt na 35 lat to dorzućcie sobie jeszcze 35 % wartości Waszej nieruchomości do zapłacenia na rzecz Państwa w podatkach! Czemu więc kandydaci milczą? Ano właśnie temu.

 

Nas to nie dziwi, bo kataster to katastrofa, a wypowiadanie się na jego temat, przez kandydatów czy urzędującego Prezydenta Komorowskiego to temat tabu, którego wszyscy boja się jak ognia. Wyobraźcie sobie, że będziecie musieli rocznie zapłacić 1% wartości Waszego mieszkania, działki, domu. A jeśli macie kredyt na 35 lat to dorzućcie sobie jeszcze 35 % wartości Waszej nieruchomości do zapłacenia na rzecz Państwa w podatkach! Kataster ma być wprowadzony już w przyszłym roku, a Kandydaci milczą o nim jak zaklęci.

Z przykrością stwierdzam, że pośród partii politycznych panuje swoista zmowa milczenia odnośnie wprowadzenia podatku katastralnego. Przy przyjętej już stawce podatku katastralnego równej 1% wartości nieruchomości, właściciel mieszkania za 300 tys. zł zapłaci 3000 zł rocznie, a właściciel domku za 500 tys. zł zapłaci 5000 zł rocznie. Ten podatek zmiecie z powierzchni ziemi gospodarstwa rolne, bo nawet małe gospodarstwo może „liczyć” na 10 lub 20 tys. zł podatku katastralnego rocznie.

 

kataster

Najpierw 03.02.2011r. do rządu w tym roku napisali radni z dużych miast, by go ponaglić z wprowadzeniem tego podatku. W dużych miastach, w większości, rządzi PO, a więc PO napisało do … PO. Milczy też PSL, bo ileż to obietnic wyborczych można spełnić, jeśli wyborcom zabierze się pieniądze …? Zresztą, Szanowny Czytelniku, skomentuj to milczenie partii i polityków według własnego uznania.

Czemu Bronisław Komorowski, Andrzej Duda, Janusz Korwin-Mikke, Paweł Kukiz, Magdalena Ogórek, Paweł Tanajno, Jacek Wilk, Adam Jarubas, Grzegorz Braun, Marian Kowalski, Janusz Palikot wszyscy milczą jak zaklęci? Żaden z nich nie poruszył tego tematu w kampanii wyborczej? tak bardzo zależy in na Polakach? Podatki z nieruchomości to super rozwiązanie dla administracji, biurokracji i polityków, nie tylko będą mieli na kolejne „żyrandole” , ale i na wille gdzie te żyrandole będą wieszać. Bo Polaków po wprowadzeniu takich podatków czeka fala bankructw, samobójstw i chorób psychicznych.

Na horyzoncie jest jeszcze jeden haracz, tzw. opłata urbanistyczna, który to pomysł wyszedł z kancelarii Prezydenta Komorowskiego: http://biznes.interia.pl/…/gminy-chca-nowych-oplat-dla-mies…. Konstrukcja tego podatku ma być identyczna, jak podatku katastralnego, jednakże w tym przypadku nie obowiązywałyby stawki maksymalne. Radni gminni na zebraniu podejmowaliby decyzję o jego wysokości, w oparciu o własne „widzimisię”. Przykład opłat za przedszkola wprowadzonych ostatnio przez radnych gminnych wskazuje, jakiego rzędu mogłyby być stawki tego haraczu.

Podatek katastralny – kolejne narzędzie eksterminacji Polaków? Inne nacje dorabiały się przez pokolenia, czas więc, by Polacy również poprzez dorobek kolejnych pokoleń zaczęli dorabiać się rodowych fortun. Podatek katastralny zapobiega akumulacji kapitału i jeśli jesteś biedny, to twe prawnuki też takie będą.

Podatek katastralny odnosi się do jakiejś hipotetycznej wartości, jakby przedmiot miałby być sprzedany teraz, a przecież nie ma sprzedaży czegokolwiek bez określenia czasu sprzedaży, bo jeśli ma to nastąpić w odległej przyszłości, to należałoby od tej przyszłej wartości odjąć przyszłe płatności podatku katastralnego i od uzyskanego wyniku obliczyć wartość PV, czyli obecną wartość przyszłych przychodów.

domki wikipedia
Nie muszę chyba udowadniać, że inną wartość ma 1000 zł dziś, a inną np. za 40 lat. Łatwo mogłoby się okazać, że w przeliczeniu na dzisiejsze wartości te 1000 zł za 40 lat nie byłoby warte nawet 100 dzisiejszych złotych. O co chodzi w tej manipulacji i rzekomym obiektywizmie podstawy do naliczenia tego podatku? Od razu narzucają się dwa powody. Pierwszy to ten, że nieudolne rządy narobiły długów, a teraz trzeba z czegoś te długi wraz z odsetkami (lichwą) spłacić.

Drugi powód ma źródło w bandytyzmie. Skoro osoba mało zarabiająca ma atrakcyjną nieruchomość w centrum, nie chce się jej pozbyć za bezcen, to trzeba ją do tego przymusić podatkiem katastralnym. Jeśli mało zarabiasz, to mieszkaj w slumsach. Co kogo obchodzą twoje tytuły naukowe. Kiedyś łupiło się ludzi za pomocą maczugi (lub innej broni), a teraz łupi się w białym kołnierzyku za pomocą maczugi prawa.

W bieżącym artykule poruszę tabu polskiej polityki, podatek katastralny. Na temat aktualnego stanu zaawansowania prac nad wprowadzeniem tego podatku mamy więcej pytań, niż odpowiedzi. Ilekroć w mediach pojawia się przeciek na ten temat, tylekroć zapada głęboka cisza. Ponoć Polska zobowiązała się w traktacie akcesyjnym do UE, że wprowadzi ten podatek do 2016 r. Piszę „ponoć”, bo nie mam czasu zajmować się lekturą tego dokumentu. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują jednakże, że trwają intensywne prace nad tym podatkiem, ale są one najściślej strzeżoną tajemnicą, tabu. To wszystko nie przeszkadza, by ten temat dogłębnie przeanalizować.
Celem bolszewickiej Rosji była tzw. „urawniłowka”, czyli wszyscy posiadają mniej więcej to samo i nikt poprzez pokolenia nie staje się bogatszy. Kapitalizm, a tak naprawdę zachodni socjalizm, również wytworzył mechanizm, który w pewnym stopniu spełnia funkcję „urawniłowki”, czyli tzw. podatek katastralny. Podatek katastralny zapobiega koncentracji kapitału, a mówiąc bardziej zrozumiale, czyni obywateli biedakami we wszystkich pokoleniach, uniemożliwia ludziom bogacenie się poprzez dorobek kolejnych pokoleń. Obywatelowi biedakowi władza może zawsze coś obiecać przy okazji kolejnych wyborów, a obywatel zamożny może być nie zainteresowany obietnicami władzy, a to już „skandal”.


Podatek katastralny faktycznie ma służyć do spłaty długów rządu, a nie społecznościom lokalnym. W opinii Ś.P. dra Krzysztofa Dzierżawskiego, nie da się znaleźć jakiejkolwiek dobrej strony podatku katastralnego. Jest za to pełen wad. Można wręcz powiedzieć, że składa się wyłącznie z wad, relacjonuje „PB” konkluzję eksperta Centrum im. Adama Smitha.

„Nie sądzę aby ktokolwiek inny ucieszył się z podatku katastralnego, niż wierzyciele Polski”.

Podatek ten jest planowany jako źródło nowych dochodów w celu spłacania zaciąganych przez NBP i MF zobowiązań dłużnych np. wykupu obligacji. Podatek katastralny jest podatkiem lokalnym, więc MF może sięgnąć doń pośrednio, czyli zmniejszyć subwencje dla gmin, powiatów i województw, a zrekompensować im „starty” nowym podatkiem.
Nie jest też prawdą, że podstawą naliczania tego podatku jest rynkowa wartość nieruchomości, bo np.mieszkanie służące zaspokojeniu potrzeb bytowych, w naszym klimacie, jeśli ma być sprzedane, to w to miejsce za te same, lub większe pieniądze jest odkupywane inne. Poza tym, każdy towar ma określony moment jego zbycia, a jaki jest moment zbycia 40-letniego mieszkania w bloku, który wg założeń konstrukcyjnych miał stać 60 lat, a właściciel chce go sprzedać za kolejne 40 lat? Jaka będzie cena takiego mieszkania za 40 lat?

 

A co z płaconym w międzyczasie podatkiem katastralnym? Podałem przypadek skrajny, ale podstawowe pytanie dotyczy kwestii podstawowej: Czy mieszkanie nie przeznaczone do sprzedaży jest towarem, czy tylko ewentualnie, kiedyś może nim być? Jaka kiedyś będzie cena i czy należy od niej odjąć przyszłe podatki katastralne płacone w międzyczasie? Jeśli ma być obliczona cena mieszkania, jako towaru sprzedanego w przyszłości, to jaka jest jego obecna wartość (PV) i jakiego wskaźnika dyskontowego użyć? Obiektywne odpowiedzi nie istnieją.
Użyję innego przykładu, który jest bardziej zrozumiały dla nie ekonomistów. Idziemy do sklepu, towar leży na półce, podkreślam słowo „towar”, za który to towar należy zapłacić podatek VAT. Póki ten towar leży na półce, tego podatku nie zapłacimy, aż do momentu sprzedaży. Nawet włożenie towaru do koszyka nie jest podstawą do zapłacenia tego podatku, lecz dopiero moment dokonania zakupu przy kasie. Reasumując, podstawą opodatkowania nie jest sam fakt „bycia” towarem, lecz ściśle określony moment jego sprzedaży. W tym momencie zauważymy, że nasze mieszkanie jest w większości przypadków co najwyżej potencjalnym towarem, ale nigdy nie musi nim być, bo właściciel może je np. rozebrać. W przypadku mieszkań absolutnie nie ma możliwości określenia momentu sprzedaży, ani nawet ceny takiego mieszkania w momencie sprzedaży. W związku z powyższym mówienie o obiektywnej podstawie naliczania tego podatku jest kłamstwem, a co najmniej jest wątpliwe i dyskusyjne.

Skoro nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o obrabowanie, nie bójmy się tego słowa, Polaków z kolejnych pieniędzy.

Podatek katastralny ma być niedokuczliwy dla obywateli. Przypomnę podobne obietnice z okresu wprowadzania VAT, który rzekomo miały płacić firmy. Skończyło się na tym, że VAT został wliczony w cenę finalnego produktu, za który płacimy my konsumenci.


Przedstawię parę fragmentów z długiego artykułu (http://zaprasza.net/a.php… ). Artykuł jest oparty na jednej z wersji projektu w sprawie katastru, czyli stawka 1% (ja z kolei spotkałem się ze stawką 2%). To wszystko na razie projekty, ale UE chce, by taki podatek w Polsce wprowadzić do 2012r., a tak przynajmniej kiedyś czytałem. Czasami tylko można natrafić na informacje, że trwają intensywne pracy nad zbudowaniem tzw. katastru, czyli mówiąc inaczej, bazy, spisu nieruchomości, na podstawie której byłby naliczany podatek katastralny. Skoro taka baza jest budowana, to oznacza, że trwają intensywne prace nad odpowiednią ustawą. Kiedyś jednemu z urzędników „wymskło” się, że trwają prace nad wprowadzeniem tego podatku, przeprowadziłem intensywna krytykę na forach, czynniki oficjalne zdystansowały się od informacji i od tamtej pory trwa w tym temacie wymowna cisza. Cisza nie oznacza, że nie ma prac nad stosowną ustawą, a jedynie, ze jest to temat niepożądany przed wyborami parlamentarnymi

Ceny mieszkań w Berlinie, Wiedniu i Lizbonie niższe, niż w Warszawie. Tak więc droższe nieruchomości w Polsce, obłożone identyczną stawką podatku katastralnego, jak na Zachodzie sprawią, że zapłacony podatek w odniesieniu do polskich zarobków będzie wielokrotnie wyższy (jako % zarobków).

Wielu Polaków w ten sposób będzie wygnanych ze swych domostw w Polsce, a w szczególności z tych bardziej atrakcyjnych, bądź położonych w bardziej atrakcyjnej okolicy.”Zarabiasz mało, to mieszkaj w dzielnicy slumsów” – faktyczny skutek proponowanego podatku. Niektóre osoby nawet nie kryją się z takim właśnie celem wprowadzenia podatku katastralnego.

bloki

Przykład: emerytka na warszawskiej Białołęce ma dom z 1000-metrową działką. Nieruchomość jest położona przy trasie dojazdowej do Warszawy. Jedynym dochodem starszej pani jest emerytura w wysokości 1000 zł. Cena rynkowa działki to przynajmniej 700 zł/mkw., dom o powierzchni 120 mkw. wart jest ok. 200 tys. zł. Za podatek katastralny emerytka musiałaby płacić 9 tys. zł rocznie! Pani Elżbieta mieszka w tym domu od 60 lat. Według prognoz UE przyszła przeciętna realna emerytura w Polsce spadnie aż o 44% w stosunku do dzisiejszych (obecnie przeciętnie jest to 1500 zł). Pod linkiem jest o spadku przeciętnej emerytury o 44%, co w połączeniu z podatkiem katastralnym oznacza błyskawiczną eksterminację Polaków, a dla wymienionej w przykładzie emerytki oznacza to eksmisję do slumsów.

Kolejny przykład (przy 1 proc. podatku bez żadnych ulg): 35-metrowe mieszkanie warte 250 tys. zł w Krakowie. W tym wypadku trzeba by zapłacić 2 500 zł. A według obecnych stawek? 19,6 zł. (stawka za 1 mkw. w Krakowie to 0,56 zł). Jak widać, nawet właściciele małych mieszkań mogą dużo stracić. Gdyby wprowadzono podatek katastralny, Skarb Państwa by się „obłowił”, a 80 proc. Polaków nie byłoby stać na jego zapłacenie. Nagle okazałoby się, że mamy w Polsce bardzo dużo bezdomnych. Tak więc 80% obywateli może potencjalnie zostać bezdomnymi.
Czy my Polacy jesteśmy bezbronni wobec perspektywy podatku katastralnego? Przed wyborami należy spytać partie i polityków o ich stanowisko w sprawie tego podatku. Do tego należy wyeliminować partie, które wprost łamią swe obietnice wyborcze. Dla przykładu PO w wyborach z 2007r. obiecało, że „będzie dziedziczenie OFE oraz tzw. emerytury małżeńskie”. Następnie, wkrótce po wyborach do Sejmu trafił projekt ustawy sprzeczny z tą obietnicą, który następnie został uchwalony 21.11.2008r. Obietnice takiej partii mogą być równie niewiarygodne, więc nie ma co ryzykować.
Argumenty z forów internetowych. Jakiś forumowicz argumentował, że wprowadzenie tego podatku zwiększy podaż nieruchomości do kupienia za bezcen. Ktoś mu odpisał, że „jeśli szukasz sponsorów, dołącz do cór Koryntu, mili, stęsknieni panowie czekają”. Ktoś inny napisał, że „od 01.01.2016r. obywatele UE będą mogli bez przeszkód i bez pozwoleń kupować nieruchomości w Polsce, a więc niech nie liczy na kupno atrakcyjnych nieruchomości w Polsce za bezcen”. Z kolei jakiś działacz UPR nazwał ten podatek (w terminologii UPR „pogłówny”) nowoczesnym. Ktoś skontrował, że „podatek katastralny jest ulubionym narzędziem bolszewików, socjalistów oraz komunistów, a więc poparcie UPR dla tego podatku stawia tę partię pośród formacji lewicowych”.

Katastrofalny podatek katastralny już za rok! Czemu kandydaci na prezydenta o nim milczą? Bo chcą nas wykastrować! A to my kastrować powinniśmy ich!!!

Alef Stern

tekst został pierwotnie opublikowany w 2011 roku na portalu Nowyekran.pl

 

 

Kataster to urzędowy spis gruntów i budynków, służący oznaczeniu nieruchomości przy zakładaniu i prowadzeniu ksiąg wieczystych, wodnych, górniczych i innych oraz przy wymiarze podatków. Kataster to również podatek nałożony na nieruchomość.

Obecnie wysokość podatku od nieruchomości uzależniona jest wyłącznie od powierzchni gruntu. Przy ustalaniu wysokości tego podatku nie bierze się pod uwagę wartości budynków na nim stojących. Prowadzi to do sytuacji, w której podatek płacony jest tak samo za grunt niezagospodarowany lub za ten, na którym stoi zniszczony stary budynek, jak i za ziemię np. w centrum miasta, na której stoi nowoczesny biurowiec (czasami o wartości większej niż grunt pod nim). W przyszłości podstawą opodatkowania będzie wartość rynkowa nieruchomości, czyli wartość katastralna. Może oznaczać to znaczny wzrost wysokości podatku i dlatego właściciele niektórych nieruchomości obawiają się zmian.

Za rok, dwa kataster stanie się faktem. Wprowadzenie tego podatku, który ma zastąpić funkcjonujący obecnie podatek od nieruchomości, jest nieuchronne, bowiem podobne prawodawstwo funkcjonuje już w Unii Europejskiej.

Wysokość podatku katastralnego obliczana będzie od rzeczywistej wartości nieruchomości. Oznacza to, że jeżeli ktoś posiada działkę o powierzchni trzech arów na Podlasiu o wartości np. 20 tys. zł, będzie za nią płacił o wiele mniejszy podatek, niż właściciel takiego samego gruntu pod Warszawą o wartości 200 tys. zł. Obecnie może się zdarzać, że obaj właściciele płacą tyle samo.
Na razie nie wiadomo, jakie będą roczne stawki podatku katastralnego. Wśród prasowych doniesień pojawiają się wysokości między 0,1 a 1% wartości nieruchomości.

Gdyby tak się stało, właściciele nieruchomości o niskiej wartości będą płacić mniej niż obecnie, zaś właściciele posiadłości o wartości wysokiej, więcej niż teraz. Stawki podatku katastralnego – podobnie jak dziś wysokość podatku od nieruchomości – będą ustalali wójtowie gmin i burmistrzowie oraz prezydenci miast.

Od kiedy nowe przepisy zaczną obowiązywać jeszcze nie wiadomo. Rząd przygotował projekt nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych, do których zaliczają się podatki od nieruchomości.

Pozostało więc tylko jedno rozwiązanie. W bardzo szybki sposób wzbogacić się. Jedną z najszybszych metod jest wygrana w lotto. Wystarczy skreślić parę cyfr lub zdać się na maszynę losującą by zostać milionerem. Ale czy tak jest naprawdę? Lotto to nie takie złoto jak je malują….

 


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

40 obciachów ...

piątek, 22 maja 2015 15:08

 

 40 obciachów Komorowskiego

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

nie wrzucaj śmieci ...

czwartek, 21 maja 2015 23:05

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

zA MNĄ ...

czwartek, 21 maja 2015 12:22

 

ZA MNĄ ....GŁOSOWAĆ NA PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ !!!

 


Zdjęcie użytkownika Witek Jasiewicz.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Partyjna szczekaczka ... czyli TOK SZOK ...

czwartek, 21 maja 2015 10:12

 

W kuchni mam włączone radio na TOK FM, bo to jedyna stacja, która ciągle gada. Nie kupuję gazet, bo mi szkoda kasy i lasów. 

Niestety wyżej wymieniona stacja szczeka i manipuluje od zawsze.

Nie wiem co prawda za czyje pieniądze, ale mogę się tylko domyślać bo wszystkie audycje są totalnie stronnicze i, o ironio, używają takiej mowy nienawiści jakiej w opluwanym PISie nigdy się nie słyszało.

 

A oto szanowna redakcja, której poglądów świadomym konsumentom medialnej papy nie muszę przedstawiać

  : ))))   

 

Redakcja Radia TOK FM  

Stefan BratkowskiStefan BratkowskiMaciej GłogowskiMaciej GłogowskiPiotr NajsztubPiotr NajsztubWiktor OsiatyńskiWiktor OsiatyńskiJanina ParadowskaJanina ParadowskaTomasz RaczekTomasz RaczekAnda RottenbergAnda RottenbergTomasz SekielskiTomasz SekielskiJoanna SolskaJoanna SolskaDominika WielowieyskaDominika WielowieyskaJan WróbelJan WróbelJacek ŻakowskiJacek Żakowskiwięcej »

 

Adres redakcji : 

 

Radio TOK FM
ul. Czerska 8/10
00-732 Warszawa
E-mail: radio@tok.fm

 

Adres redakcji Gazety Wyborczej :

 

Gazeta Wyborcza

  • Adres redakcji:
  • ul. Czerska 8/10
  • 00-732 Warszawa
  •  

Dzięnnikarze tacy jak LIS czy Kraśko, czy żelazna baba Paradowska używają sobie chamsko na wszystkich myślących inaczej niż sztandarowa PO - biją pianę cały dzień ...

 

Tylko jak wiemy ludzie są przekorni i im bardziej biją tę pianę - tym bardziej, mam nadzieję, słuchacze tej bazarowej retoryki nie kupują ....

 

Prawda jest jedna. Ci, którym dobrze, którym interesy i geszefty idą nie chcą zmiany. Boją się, że im się urwie i że nowe jakkolwiek by się nazywało zmieni zawartość ich kieszeni i przewietrzy im tyłki.

 

Ci wszyscy pójdą pod sztandarami Komorowskiego - jako jedynego rozsądnego ( dla nich oczywiście i dla ich słodkiego życia)

 

Ci, którzy wierzą jeszcze w możliwą zmianę i w którym źle wybiorą NOWE ... 

 

Dla uspokojenia tych co to wierzą w lansowany przez media dramatyczny scenariusz idącego na wojnę z całym światem PISu - tych uspokoję.

 

Nigdy nie jest ani tak źle, ani tak dobrze jak się przewiduje.

Ja oczywiście będę głosowała na NOWE - bo od starego już mi się chce rzygać ... Nie chcę również obciachowego gościa, który wchodzi na mównice i ciągle kompromituje siębie ale i przy okazji mój kraj.

Nie chcę takiego prezydenta, nie chcę jego pierwszej damy ... i mam do tego prawo !

 

Kampania dobiega do mety i wszyscy chrumkający przy korytach dużych i małych trzęsą się ze strachu o swoje ryje.

Mam nadzieję, że wyborcy powiedzą dosyć i odetną te mlaskające gęby od koryta i gigantycznych pensji za nasz pieniądze.

 

Czas powiedzieć DOSYĆ ! Panie Kukiz szanuję Pana za odwagę i za to, że werbalizuje Pan to co obywatele już od dawna myślą.

 

 

Paweł Kukiz: nie wciskajcie ludziom kitu, że coś kombinuję

 
Paweł Kukiz zamieścił na swoim profilu na Facebooku kolejny mocny wpis. Tym razem atakuje dziennikarzy TVN i "Gazety Wyborczej - w jego opinii "partycypantów łatwego życia za pieniądze" Polaków.
 
Muzyk odnosi się do debaty kandydatów na prezydenta, która miała się odbyć w najbliższy piątek w Lublinie. "Debata jest możliwa. Bronisław się jej boi. I płaci Wam za to, żebyście połączyli się z nim w bulu [pisownia oryginalna - red.]" - czytamy.
 
 
Paweł KukizPaweł Kukiz ( )
Debata miała się odbyć 22 maja o godzinie 21.15 w Lubinie. Udział w niej od razu potwierdził Andrzej Duda. Z odpowiedzią zwlekał sztab Bronisława Komorowskiego. W środę Miłosz Lodowski ze sztabu Pawła Kukiza w rozmowie z Wirtualną Polską poinformował, że spotkanie jednak się nie odbędzie, ponieważ obecny prezydent nie odpowiedział na przesłane mu warunki. 

Kukiz: funkcjonariusze-propagandziści TVN i Gazety Wyborczej 

Muzyk w ostatnim wpisie na Facebooku atakuje Komorowskiego i dziennikarzy, którzy - zdaniem Kukiza - go wspierają. "DRODZY (bo w ogromnej mierze funkcjonujący za kasę wyciąganą przez gangsterkę PO-wską z naszych kieszeni na rządowe reklamy) funkcjonariusze-propagandziści TVN i Gazety Wyborczej" - zaczyna swoją wypowiedź. 

Czytaj również: Paweł Kukiz o sondażu TVN: zdębiałem 

Przekonuje, że lecąc samolotem "istnieje możliwość pokonania odległości ok. 500 km w linii prostej (Gdańsk-Lubin) w czasie jednej godziny". "Cena za lot to niewiele wyższa kwota niż podróż 5-cioosobowej Rodziny Waszym umiłowanym Pendolinem. (...) Wasi Prezesi nie taką kasę wydają na zakupy kosmetyków dla swoich żon" - podkreśla. 

"Nie wciskajcie ludziom kitu, że coś kombinuję" 

Dalej czytamy: "Nie wciskajcie ludziom kitu, że coś kombinuję. Kombinujecie WY - partycypanci łatwego życia za nasze pieniądze. Autorzy programów o ośmiorniczkach w sosie szampańskim, gwiazdach na lodzie i szczawiu po bretońsku (podanym na gorącym talerzu przez muchofila)". 

Następnie uderza w "warszawskich" dziennikarzy. "Znam Was doskonale. Od 30 lat. Obserwuję Wasze "kariery". Wasze salony, warszawskie Monako, bufonadę, rauty. Wasze dwory. Waszą butę. Waszą "lepszość". 3/4 z Was wstydzi się Białej Podlaskiej, Białegostoku, Lublina, Zamościa. (...) Wy "warszawiaki" jesteście!" - stwierdza ironicznie. 

"Komorowski boi się debaty" 

Kukiz stwierdza, że chciał debaty na "warunkach obywatelskich - bez ustawek, doradców, propagandy". jego zdaniem jest ona możliwa, ale obecny prezydent się jej boi. "Debata jest możliwa. Bronisław się jej boi. I płaci Wam za to, żebyście połączyli się z nim w bulu. Miłej porannej jajecznicy Wam życzę, wyrobnicy" - kończy swój wpis. 

Kukiz, który otrzymał w I turze wyborów prezydenckich prawie 21 proc. głosów, mówił, że w ubiegłym tygodniu wysłał do sztabów obu kandydatów na prezydenta zaproszenie na debatę w Lubinie. Zgodził się, by poprowadził ją dziennikarz "wyznaczony przez obywateli". Według zapowiedzi muzyka miała to być merytoryczna dyskusja na temat ustroju państwa i upodmiotowienia obywateli. 

- Na pewno nie interesują nas ustawki w takim stylu, że przekażemy przed debatą pytania sztabom i kandydaci będą mogli się wcześniej przygotować do odpowiedzi. Ja sam i ludzie z ruchu obywatelskiego również będą chcieli dopytać kandydatów w kwestiach ustrojowych - mówił Kukiz. 

Debata w TVN 

Dziś wieczorem odbędzie się debata emitowana w TVN, TVN24 i TVN BiŚ. Zaplanowano trzy bloki tematyczne dotyczące: polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, gospodarki i polityki społecznej. Po każdej z tych części kandydaci będą mieli czas, by zadawać sobie pytania. Debatę podsumują dwuminutowe oświadczenia obu kandydatów na prezydenta. 

II tura wyborów prezydenckich odbędzie się w najbliższą niedzielę, 24 maja. 

Zobacz również - Kukiz: nikt nie jest w stanie mnie kupić 
 
 
 
WAŻNE !
 
 
Przed chwilą w TVP INFO podano wiadomość, że debata prezydencka proponowana przez Pawła Kukiza nie odbędzie się, bo prezydent Komorowski nie zdecydował się na debatę.
 
A teraz super wiadomość :
 
SZTAB WYBORCZY PREZYDENTA KOMOROWSKIEGO ZGŁOSIŁ SIĘ DO PAWŁA KUKIZA Z RZĄDANIEM PRZEKAZANIA NA PIŚMIE ZESTAWU PYTAŃ , KTÓRE MAJĄ BYĆ ZADANE W DEBACIE PREZYDENTOWI K. - na co oczywiście Paweł Kukiz się nie zgodził.
 
 
??????? !!!!!!!!    SZOK ....TOK SZOK ! 
 
 

"Makao i po makale"
wsteczwprzód
 

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

debata otwarta czy zamknięta ?

poniedziałek, 18 maja 2015 21:20


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Niebezpieczne związki ...

niedziela, 17 maja 2015 23:36

 

Mamy targi książki, jednak nie wszystkie tytuły mają szansę ...

 

„Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” wycofywane ze sprzedaży

Bronisław KomorowskiOd jakiegoś czasu, głównie w drugim obiegu głośno o książce dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego pt. „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Najmniejsza nawet wzmianka o tej pozycji, powoduje furię u prezydenta. Teraz okazuje się, że niektóre księgarnie wycofują „Niebezpieczne związki” ze sprzedaży.

Historia, którą pokazujemy, odsłania niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego, sięgające do mrocznego świata służb tajnych, które współtworzyły polską mafię. Znajdą się tacy, którzy będą w te związki powątpiewać, zapewniamy jednak, że one istniały – a ich wpływ na rzeczywistość przekracza wyobrażenie wielu z nas – reklamują autorzy.

W internecie pojawiła się relacja mężczyzny, który zamówił ww. książkę ale do dziś jej nie otrzymał. Kiedy zapytał co jest powodem opóźnienia, księgarnia MADBOOKS.PL odpowiedziała następująco:

„Ustaliłem, że Pana zamówienie stoi, gdyż dostaliśmy od dystrybutora wezwanie do zwrotu i nie wprowadzania do obiegu książki o Komorowskim”.

Jak widać, strach prezydenta i jego otoczenia przed niewygodnymi informacjami na temat powiązań Komorowskiego z WSI jest coraz większy. Tym bardziej należy o pozycji Wojciecha Sumlińskiego mówić i promować ją wśród znajomych.

„NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO”!

 

 

  • Anna Patrycy
    Kupione i przeczytane. Wszystkim polecam tę książkę. Pochłania się szybko jak dobry kryminał. Sporo czytam, ale ta zrobiła na mnie duże wrażenie. Porażająca lektura. Wszystko ułożone jak puzzle.
     
     
  • Agnieszka Michalewicz · Liceum Ekonomiczne Tychy
    A ja kupiłam normalnie w Empiku:-) wczoraj...właśnie jestem w trakcie ......
    • Bartek Czyżewski · 
      i jak wrażenia ?
       
       
    • Agnieszka Michalewicz · Liceum Ekonomiczne Tychy
      Bartek Czyżewski .....włos się na głowie jeży .......tyle informacji....nawet nie wiemy w jakim szambie żyjemy!!!!..Jak słyszę, że ktoś głosuje na Bronka bo to prawy człowiek..to krew mnie zalewa!!! Warto przeczytać......dla większej świadomości jakich ludzi mamy w rządzie.
       
       
    • Pawel Gnatowski ·  · Warszawa
      Agnieszka Michalewicz lepiej późno niż wcale. Wszystkie skandale ktore sa w mediach od wielu lat to tylko wierzchołek góry lodowej. w konkescie wyborow jest jeszcze gorzej, bo dla mnie sa identycznie zli. Najgorsze wybory prezydenckie od upadku komunizmu (czyżby? bo różnic nie widze)
      Dobrze że choć część ludzi otwiera oczy w koncu na to co sie dzieje, a nie ma to wszystko w dupie bo pensja przychodzi regularnie...
       
       
     
  • Piotr Kuklewicz ·  Najbardziej aktywny komentator · Osiek Jasielski
    To gdzie się teraz mieści gmach polskiej cenzury?!? W życiu bym nie pomyślał,że to będzie Belweder!!! Zwłaszcza gdy widziałem jak ordynarnie i chamsko był atakowany ś/p Lech Kaczyński!!! Jemu,biednemu nigdy,nawet przez myśl nie przyszło zamykać wydawców,autorów książek czy też dziennikarzy!!! Przeraża mnie myśl o dzisiejszej debacie telewizyjnej!!! Wyobrażam sobie,jakie materiały do 10-u pokoleń wstecz wygrzebali o rodzinie Dudów,Komorowskiemu,jego protegowani z WSI,a jakie udało się im sfabrykować!!! Wyobrażam sobie całą armię ekonomistów ,tzw."pożytecznych idiotów"-twierdzących,że to co proponuje p.Duda nie da się przeprowadzić,a to co proponuje p.Komorowski jest cacy!!! Przekonamy się dzisiaj czy POLSAT w przeciwieństwie do TVN-u i TVP jest apolityczny!!!
     
     
  • Paweł Łętos ·  Najbardziej aktywny komentator · Politechnika Częstochowska - (Dawny) Wydział Metalurgii
    Ja zamówiłem w czwartek na allegro razem z "Tajne akta s", ciekawe czy dojdzie do mnie :P
    Niebezpieczne związki (...) zakazana jak Mein Kampf. Co za komunistyczny kraj, Polska stała się pseudodemokratyczną wersją KRL-D.
     
     
  • Paweł Kosiorowski ·  Najbardziej aktywny komentator · Jaworzno
    "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego" - Spotkanie z Wojciechem Sumlińskimhttps://www.youtube.com/watch?v=xQ5GqBIoius#t=191
     
     

 

 

 

 
 

 

 

Reporterka TVN wyciągnięta z tłumu za zadanie Komorowskiemu pytania o WSI (wideo)

W czasie tej wizyty, jak podczas wielu innych przeciwnicy prezydenta przyszli z transparentami i okrzykami m.in dotyczącymi powiązań Bronisława Komorowskiego z WSI. Temat postanowiła drążyć też reporterka TVN.

Panie Prezydencie, czy powiedział Pan kiedyś Donaldowi Tuskowi, że popełniliśmy błąd rozwiązując WSI? – zapytała, ale jedna z kobiet z otoczenia prezydenta zasłoniła jej dłonią mikrofon a samKomorowski rozdając autografy udawał, że nie usłyszał pytania. Kiedy dziennikarka starała się zadać pytanie drugi raz, wyciągnięto ją z tłumu by uniemożliwić jej wykonywanie obowiązków. Redakcja TVN nie zająknęła się na temat skandalu ani słowem.

 

 

Tłum” na spotkanie z Komorowskim dowieziony autobusami (wideo)

Po raz kolejny okazuje się, że Polacy nie lgną do prezydenta Bronisława Komorowskiego. Z własnej woli przychodzą w większości przeciwnicy głowy państwa. Zdecydowano więc, że „fanom” trzeba pomóc i dowieźć ich osobiście autokarami.

Bronisław Komorowski odwiedzał we wtorek Gdynię. W czasie wizyty, wziął udział m.in w uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej nadanie gdyńskiemu Śródmieściu tytułu Pomnika Historii, spotkał się również z prezydentem miasta. Jak zwykle, głowę państwa „powitali” jego przeciwnicy dając wyraz swojemu niezadowoleniu z polityki Komorowskiego. Na spotkaniu, pojawili się jednak również i zwolennicy pana prezydenta. Dziwić może to, że w mieście uznawanym za matecznik PO, spontaniczny tłum dowieziono autokarami.

Tutaj mamy przykład jak ludzie są przewożeni na marsze pana Komorowskiego. Dużego zainteresowania nie ma, chyba, że się zapłaci 400 zł na głowę. Ludzie są sprowadzani – mówi autor nagrania, które pojawiło się w sieci a na którym widać dwa autokary z ludźmi, odprowadzanymi później w otoczeniu służb na spotkanie z kandydatem PO na prezydenta RP.

 

 

/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

 

Na Czerskiej prawdziwa panika! Gazeta szczuje na Pospieszalskiego rozmawiającego o WSI: „Chcemy wiedzieć, jak doszło do czegoś tak skandalicznego”

 

fot. wPolityce.pl/GWfot. wPolityce.pl/GW

Sumliński mówiący o powiązaniach Komorowskiego z WSI, to zbyt wiele dla organu z Czerskiej, który znów atakuje Jana Pospieszalskiego i zarzuca mu, że prowadzi agitację przeciw urzędującemu prezydentowi

Serca redaktorów Czuchnowskiego i Jałoszewskiego krwawią zapewne z tego powodu, że w TVP Info ktoś nie dopilnował sprawy i w programie „Bliżej” Jana Pospieszalskiego ośmielono się mówić o związkach Komorowskiego z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Na ekranie pojawiła się ankieta, w której pytano widzów o to, czy poprą prezydenta wspieranego przez WSI.

O bezstronną opinię redaktorzy poprosili absolutnie niezależnego członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Krzysztofa Lufta.

Oglądałem ten program, przeprowadzona w nim sonda telefoniczna była prymitywną agitacją polityczną niemającą nic wspólnego z zasadami bezstronności, którymi powinni się kierować dziennikarze w telewizji publicznej

— mówi „Wyborczej” Krzysztof Luft z KRRiT.

Chcemy wiedzieć, jak doszło do czegoś tak skandalicznego

— dodaje były dziennikarz TVP.

Jakby tego było mało, w programie wyemitowano także wypowiedź Wojciecha Sumlińskiego, autora książki „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Dziennikarz opowiadał o związkach prezydenta z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: SKANDAL! Kto blokuje sprzedaż książki Wojciecha Sumlińskiego? Przed drugą turą wyborów księgarnie wycofują ze sprzedaży „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”

Do sprawy odniósł się również sztab Bronisława Komorowskiego. Sławomir Rybicki z komitetu Komorowskiego złożył wczoraj w tej sprawie protest do KRRiT.

Pospieszalski stanął po stronie Sumlińskiego, który oskarżył prezydenta o nieformalne związki z WSI. Jest ogólne wrażenie, że w wielu wypowiedziach Pospieszalski wypowiadał się tendencyjnie i miał na celu negatywne przedstawienie prezydenta ubiegającego się o kolejną kadencję

— powiedział współpracownik urzędującego prezydenta.

Na Czerskiej panika. Coraz większa. Zaczyna się prawdziwe szczucie.

 

 

//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

 

Radzę również wejść na stronę :  

 

http://niezalezna.pl/65634-maja-na-niego-haki-komorowski-i-jego-zwiazki-z-wsi-w-depeszach-wiki-leaks

 

http://niezalezna.pl/67150-za-komorowskim-stoja-sluzby-dorota-kania-w-londynie


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

jeszcze tylko 10 dni ....

sobota, 16 maja 2015 0:10

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Caffe latte ... i wiosenny ogród

czwartek, 14 maja 2015 22:50

Witajcie ...

Mało piszę, bo jestem trochę zajęta. Obowiązki domowe ale i społeczne, bo byłam w komisji wyborczej. W sobotę wybory do Zarządu Głownego ZLP, poza tym obowiązki w Oddziale Warszawskim. Jednym słowem jest co robić.

A tu ogród nie chce czekać, roślinki rosną a nie posadzone wiedną. 

Nakupowałam zieleninki to teraz trzeba to posadzić. Ale jak się grzebać w grzędach kiedy łapa zeszyta i szwy świeże.

We wtorek wycinali mi czarny pieprzyk z wewnętrznej strony dłoni. Pieprzyk się powiększał i wyglądał podejrzanie więc trzeba go było ciachnąć.  

Teraz z zaklejoną i ubraną w gumową rękawiczkę łapą staram się robić wszystko to co trzeba.  Niestety ze względu na wysokie cukry, rany nie za bardzo mi się chcą goić. Wstrzykuję sobie insulinę i czekam na uregulowanie cukrów.

Pewnie położę się w przyszły poniedziałek do szpitala na diabetologię.

Dziś byłam zapisać się da hospitalizację na gastrologii na Szaserów. Zapisali mnie na listopad ! ... 

Na rezonans nie chcieli mnie zapisać, bo już nie ma terminów na ten rok.

!!!

Co więc innego mi pozostaje - tylko okopać się we własnym ogrodzie i cieszyć tym co mam - czyli chwilą....

 

Tak więc za ogrodzeniem mojego ogrodu świat dudni i miasto tetni życiem, a ja siedzę sobie na słonku i patrzę na drzewa i na moje żaby, które śpiewają już od tygodnia ...

Cieszę się chwilą i od czasu do czasu coś napiszę.

Wczoraj napisałam nowy wiersz " caffe latte"

 

Zapraszam więc was do mojego małego, wiosennego świata :

 

A oto nowy wiersz - jeszcze ciepły   ; )))))

 

//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

 

                                                              Ewa Zelenay

 

 

Caffe latte

 

 

Nad filiżanką świeżej kawy

po latach tęsknot niespełnionych

wita Odysa Penelopa – powraca Odys niestęskniony

 

On ma już oczy nie tak jasne, ona dwie zmarszczki wokół ust

miłością syren nasycony nawet nie patrzy na nią już

 

 Blada jak latte Penelopa na czarnym kawy oceanie

wiosłem łyżeczki  rozpaczliwie rozgarnia słodką wspomnień pianę

On na kieliszka kruchych brzegach składa nieszczery pocałunek

Ona straciła już nadzieje, nawet nie czeka na ratunek

 

W końcu zmęczeni ciężką ciszą, nad oceanem od łez słonym

podają sobie chłodne dłonie by uciec każde w swoją stronę

A kelner czasu niedyskretnie podlicza wszystkie noce, dnie

zostają po nich tylko puste dwie filiżanki po latte

 

blade, nieszczere pożegnanie

pozbawia miłość dawnych znaczeń

krótkie zdawkowe : ja zadzwonię !

i nonszalanckie : ja zapłacę !

 

 

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

... Dresiary o tępym spojrzeniu ...

piątek, 08 maja 2015 0:34
Pilot: Stewardessy to dresiary o tępym spojrzeniu. Wciąż prestiż czy już...

Polski pilot w dość ostrych słowach o dawniej mocno prestiżowym zawodzie stewardessy. Jedna z zainteresowanych opowiada jak ten zawód zmieniał się na przestrzeni lat i czemu nie jest już tak pięknie, jak było dawniej. A było, oj było.

 

Taki wpis znalazłam na wykop-ie ...    : (

A fe, jak można tak mówić o koleżankach ?

 

...........................................................................................

 

A tak było kiedyś  : ))))  .... było pięknie ? ... No chyba było 

img431 F1280034

 
 
img428 - Kopia

oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dajcie odpocząć ...

czwartek, 07 maja 2015 0:15
 
Bez komentarza ...
 
 
Zdjęcie użytkownika Jacek Mariusz Kacprzak.

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie śpijcie dzisiejszej nocy ...

wtorek, 05 maja 2015 23:45

 

Nie możecie tego przegapić !  Nastawcie budziki na godzinę przed świtem ....

 

Nadlatują Eta Akwarydy

następne

Nadlatują Eta Akwarydy

Kosmiczne drobiny, pozostawione przez kometę Halley'a, zwane Eta Akwarydami bombardują Ziemię od końca kwietnia. Jednak w nocy z 5 na 6 maja, a dokładnie tuż przed świtem 6 maja, ich aktywność na niebie będzie najwyższa. 

Według ekspertów rój meteorów ma być w tym roku wyjątkowo aktywny - w ciągu godziny może pojawić się nawet 85 "spadających gwiazd". 



Nadlatują Eta Akwarydy


Kometa Halley'a minęła naszą planetę po raz ostatni w 1986 roku, na jej kolejny przelot musimy długo czekać - jest gdzieś teraz za orbitą Urana. Po raz kolejny będzie można ją obserwować dopiero w 2061 roku.

 

 

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Co po nas zostanie, może tylko kamień

poniedziałek, 04 maja 2015 15:33

Oglądam właśnie transmisję z pogrzebu "profesora" Bartoszewskiego. Umarł człowiek ...smutno. Czy jednak ąż taki wielki i nieskazitelny jak media o Nim mówią ?

Życie nauczyło mnie ostrożności w wypowiadaniu sądów, poza tym czy mam prawo sądzić ludzi, którzy przeżyli wojnę i okupację, ten straszny czas wyborów ?

Czy mam prawo oskarżać - nie mam! Czy mamprawo wątpić? Tak!

 

Świadkowie historii w większości odeszli na drugą stronę.

 

Czy można więc manipulować historią i kształtować opinię ludzi na własny użytek ? Z pewnością tak.  

 

Co więc było prawdą a co nie ? Czy tajemnicze szuflady, sejfy i teczki otworzą się kiedyś aby wyciągnąć na widok publiczny mroczne i kompromitujące tajemnice ?

kto to wie?

 

Jedno co można to poznać opinię wielu stron. Te linki poniżej są właśnie dla tych ciekawych, dla tych co umieją oddzielić prawdę od manipulacji ? Czy na pewno da się to zrobić ?  Osobiście bardzo wątpię ....

 

Co po nas zostanie , może tylko kamień ?... i pamięć ludzka prawdziwa czy nie ?

 

 

??????????????????????????????????????????????????????

 

 

https://wzzw.wordpress.com/2014/05/12/wladyslaw-bartoszewski-vel-bartman-kolaborant-%E2%96%A0%E2%96%A0%E2%96%A0%E2%96%A0/

 

 

A ten link dla jeszcze bardziej ciekawych   : )

 

 

https://wzzw.wordpress.com/2015/05/04/%E2%96%A0%E2%96%A0-wojciech-sumlinski-odkrylem-bronislawa-komorowskiego-od-takiej-strony-od-jakiej-nie-odkryl-go-nikt/


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Matura...matura...matura

poniedziałek, 04 maja 2015 9:34

Moje biedne dziecko pisze właśnie maturę z polskiego... a biedna mamusia ze zdenerwowania przegląda internet. Zobaczcie jakie fajne zdjęcie znalazłam na FB. Tekścik poniżej też prawdziwy, prawda ?

 
 
Zdjęcie użytkownika Michel Elefteriades.

 



 Manifest dojrzałego człowieka! 

   

Świat, droga młodzieży, wyglądał kiedyś nieco inaczej. 

Nie budziła nas, dzisiejszych sześćdziesięciolatków 

czy siedemdziesięciolatków, telewizja śniadaniowa, 

przez co nie wiedzieliśmy o istnieniu 

otyłych karlic akrobatek, Chipindels'ów 

i kotów, które mówią brajlem. 

Budził nas radziecki budzik, który za nic w świecie 

nie chciał chodzić tak, jak mu hejnał z wieży mariackiej kazał. 

A jednak zdążaliśmy do szkoły. 

Na śniadanie jedliśmy kanapki z pasztetową, 

na święta szynkę, która psuła się po dwóch dniach. 

Sery były jeśli były dwa: żółty i biały. 

Nazwy były równie umowne, jak ich ceny i kolory. 

Nikt nie jadał lunchu. 

Były drugie śniadania 

kanapki starannie zapakowane przez mamy w papier śniadaniowy, 

który poddawano domowemu recyklingowi 

i jeśli się nie ubrudził, wykorzystywano go ponownie. 

Jadano też obiady: ziemniaki, tłuste sosy, kotlety. 

Mało warzyw i ryb. 

Na kluski mówiliśmy makaron, nie pasta, 

bo pastą smarowaliśmy chleb lub czyściliśmy buty. 

Nikt nie znał słowa cholesterol i jadł tyle jajek, 

ile chciał, a jednak nie umieraliśmy masowo na serce. 

Nauczyciel, który potrafił przylać linijką 

lub połamać wskaźnik na niejednej pupie, 

kazał nam wkuwać mnóstwo definicji i wzorów, 

nękał klasówkami i straszył widmem powtarzania klasy. 

Mimo to nie mieliśmy jakiejś nadzwyczajnej traumy. 

Szczerze mówiąc nie znaliśmy tego słowa 

ani nie byliśmy pod opieką terapeuty. 

Nie uczyliśmy się angielskiego i nie chodziliśmy na balet. 

Żeby umówić się z kumplami na piłkę, 

nie dzwoniliśmy do nich wcześniej, 

tylko wpadaliśmy po nich do mieszkania 

albo darliśmy się pod oknami, żeby wyszli. 

Nie zabraniał nam tego nikt z TVN Style. 

W owych czasach papier toaletowy 

występował głównie w parówkach i mortadeli, 

a proszek do prania prał ciuchy białe i kolorowe, 

Jeśli prał. 

Nie było kremów na dzień, na noc, na zimę i lato. 

Była nivea. 

Mimo to nie cuchnęliśmy 

ani nie padaliśmy na dyzenterię. 

Byliśmy niemodnie ubrani, 

a jednak udawało nam się umówić z dziewczynami, 

które nie wymawiając, też nie wiedziały, kto to Jaga Hupało. 

Nasi starzy nie dzwonili do nas na komórki 

i nigdy nie wiedzieli, gdzie naprawdę jesteśmy. 

Nie odwozili ani nie doprowadzali nas do szkół, 

odkąd skończyliśmy siedem lat. 

Jakimś cudem oni nie zeszli na serce, 

a my nie padliśmy ofiarą pedofilii 

ani seryjnych morderców, 

a na źle oznakowanych przejściach dla pieszych 

nie rozjechały nas samochody. 

A przecież jakieś jednak jeździły. 

Nie robiliśmy sobie zdjęć do Naszej-klasy 

spod opery w Sydney ani spod piramid. 

Jeździliśmy na kolonie i obozy, 

zrzucaliśmy się na oranżadę w woreczku i ciastka. 

Nie wiedzieliśmy, co to taniec z gwiazdami, 

Tusk, Kaczyński, emancypacja kobiet i prawa zwierząt. 

My, sześćdziesięciolatki przeżyliśmy piekło. 

Dlatego żądam dla nas wszystkich ekstra renty inwalidzkiej drugiej grupy! 

   


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

bezsenna pierwszomajowa ...

sobota, 02 maja 2015 4:30

 

 

No to sobie pospałam!  3.36 …

 

Choć może i dobrze, bo przynajmniej spokojnie napiszę coś do szafy. W dzień trudno, bo próbuję ogarnąć chaos w ogrodzie, to znaczy zakończyć sprzątanie po zeszłorocznym remoncie.

 

Jest ciężko, biorąc pod uwagę, że nikt mi nie pomaga. Alek za kilka dni pisze maturę, a Michał robi aplikację i też zajęty. Zresztą przed mamą są jeszcze ważniejsze sprawy i osoby, cóż życie.

 

A…przepraszam ! Skłamałam- Aluś wczoraj łaskawie wyszedł z dziupli, czy może lepiej „ nory” w której kuje jak dzięcioł – pierwszy raz w życiu. Ma cykora … ha, ha, pamiętam jak sama miałam .

 

Tak więc nornica wylazła na pół godziny i i łaskawie wykopała mi dziesięć dołków na tuje kolumnowe...

 

Resztę posadzę dzisiaj. Chciałam też jechać po żaby, bo koty przetrzebiły mi moje zielone stadko – i kto mi będzie śpiewał w czerwcowe noce, no kto ?... ale o żabach maturzysta nawet nie chciał słyszeć.

Zresztą chłopak od kilku dni bez humoru m bo mu ukradli rower sprzed samych drzwi szkoły . Był wypasiony i drogi, więc złodziej się obłowił. Monitoring szkolny oczywiście nie działał, tak że świadków brak. Nawet łańcuchy i blokady nie pomogły.

 

Generalnie wiosna, wiosna w moim ogrodzie. Kwitną narcyzy, cudnie i obficie, wyłażą z ziemi kły konwalii i lilii i błękitnieją od rozchodnika miejsca pod drzewami.  Siadam sobie w ogrodzie ze szklanką herbaty lub wody z chlorofilem i zamyślam się.

 

Świat wokoło agresywny, wojenny, rozedrgany w przenośni  ale i dosłownie. W Tybecie się trzęsie. Tysiące ludzi straciło życie pod gruzami. Ludzie potracili wszystko co mieli … a ja tu sobie siedzę w zacisznym, wiosennym ogrodzie i  w sercu dziękuję Bogu i opatrzności, że tu u mnie nic się nie trzęsie.

 

A jednak od dawna nie czuję się bezpiecznie i spokojnie. Boję się, że krucha równowaga, która trzyma świat w pozornym ładzie, gdzieś w jakimś państwie zostanie złamana i rozpocznie się zadyma wojenna, globalna wymiana ciosów, pocisków, rakiet.

 

 

Może to wszystko właśnie  jest powodem, że pisze do Was o 4.03 w wiosenną majową już noc 2015 roku… może to jest powodem, nie wiem …

 

 

 

 

..........................................................................

 

Pamiętacie pochody pierwszomajowe ?

 

 

 

 

 

T były czasy !  Dreptałam na pochody z Tatą, albo z drużyną harcerską, potem ze szkołą....

 

Darliśmy się z całych sił : " Jarosław Dąbrowski" - czyli wykrzykiwaliśmy imię szkoły, żeby tylko nie skandować : partia, praca, pokój , czy innych podobnych tekstów.  

 

To śmieszne, teraz kiedy patrzę z perspektywy, ale wtedy lubiłam ten pochód, te tłumy wymachujące chorągiewkami, te kwiaty z krepiny, ten dzień taki kolorowy w takim szarym socjalistycznym życiu.

 

Kto by wtedy pomyślał, że ten szary, zgrzebny świat socjalizmu za kilkanaście lat zmieni się nie do poznania, że historia przewróci wszystko do góry nogami i postawi na głowie ...

 

no, nie ... postawi w końcu na nogach, co od moich narodzin stało na głowie ... o tempora, o mores !

 

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wiosenny niedzielny i dżdżysty...

niedziela, 26 kwietnia 2015 12:57

Witajcie w niedzielny poranek, a właściwie w południe.

Za oknem niegroźny wiosenny deszczyk podlewa ogród, a w kuchni na gazie pyrka potrawka z kurczaka w sosie paprykowym. 

Spokój, cisza, wytchnienie po męczącym tygodniu.

Ciągle dużo się dzieje. Zebranie w ZLP, wizyta w Sejmie na dniu Romów.

Poza tym pit alarmuje, STOEN wysyła pozdrowienia, PEGENiG monituje, że za gaz nie zapłacone... samo życie...

Alek za kilka dni zdaje maturę i nawet on- zazwyczaj uosobienie spokoju egzaminacyjnego w końcu czuje niepokój.

Nie zazdroszczę mu tych kilku dni straszliwego stressu. A właściwie dlaczego tak się boimy właśnie matury ? W końcu to nie koniec świata, można podchodzić wielokrotnie.

Są gorsze nieszczęścia niż oblany egzamin ... i chroń nas Boże przed nimi.

..............................

Właśnie pomieszałam w garnku potrawkę, smakowita będzie nawet na zimno, na chleb. Kot też tak myśli bo siedzi pod kuchnią i mruczy.

Piesy coś cicho od rana, widać siedzą w dużej budzie - czyli w garażu i nie chce im się moknąć nawet na wiosennym deszczyku.

Mnie się tez nic nie chce. Najchętniej zaległa bym pod kocykiem z dobrą książką i aromatyczną herbatką.

Umawiałyśmy się z dziewczynami na grila, ale jak tu grilować na deszczu, więc chyba sobie odpuścimy. 

Tak więc i Wam goście szafy - życzę błogiego lenistwa i wiosennej wyrozumiałości dla wycieńczonego zimą ciała i budzącego się do życia ducha razem z narcyzami, fiołkami i konwalią, która już szczerzy kły z pachnącej wilgocią ziemi....

 

Miłego dolce far niente ( chyba tak się to pisze ? )      : ))))

 

i fioletowe cuda filmowe :


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

literaci.eu ...czyli o parciu na stolec

poniedziałek, 20 kwietnia 2015 15:53

 

Literaci.eu – czyli o parciu na stolec …

 

 

Znamy dobrze powiedzenie „ parcie na szkło”.

Dotyczy to wszystkich tych, najczęściej niestety mniej zdolnych, co to z zawziętością bulteriera walczą o miejsce blisko ekranu.

Marzą się im celebryckie ścianki, wywiady a choćby i nachalna miłość paparazzich .

Dla chwili wielkości na ekranie zdolni są do wygryzania kontr-kandydatów, spiskowania, knucia a nawet donosów.

 

Myślałam jednak, że to pewnego rodzaju zboczone parcie dotyczy tylko mediów.

Ale nie, w środowisku literackim zjawisko również istnieje i jest niestety dużo bardziej destrukcyjne, biorąc pod uwagę ślady inteligencji  kandydatów wyższe niż u przysłowiowej Goździkowej .

Z tą jednak różnicą, że parcie na szkło zostaje w tym przypadku zamienione na „ parcie na stolec”.

Tak więc czując parcie na stolec koledzy literaci prowadzący portal  literaci.eu – uaktywniają się niezmiernie w okolicach wyborów i zaczynają spiski i knowania byle się na ten tfu … stolec dostać.

 

Motywacje walki o tron są różne, ale zawsze nie materialne, choć czasem i władzę da się wykorzystać do zarabiania pieniędzy poprzez zdobywanie większej ilości chętnych skorych zapłacić sporą kasę za publikację „u tego” M, czy N, czy innych wydawców, którzy mając prywatne wydawnictwa stają się sami dla siebie konkurencją.

 

Poza tym funkcja w takim związku otwiera drzwi do gabinetów ministerialnych czy biur np. poselskich niczym czarodziejski kluczyk.

Jest też niezaprzeczalnym świadectwem jakości oferowanej przez kandydata na stolec poezji, czy prozy : Jeśli jest Prezesem to znaczy jest dobry !  Nikt już nie zarzuci grafomańskiego bełkotu, czy pustki bezdennej, a nawet prymitywnego efekciarstwa utworom osadzonego na stolcu Prezesa.

 

Tak więc i w tym roku podniecone, podjudzone i podochocone sępy przyfrunęły czarną chmurą nad Dom Literatury. Wiadomo, wybory ! 

 

Kampanię na portalu „ Gówno prawda i samolans” czyli popularnym FB rozpoczęli sprawnie, po chamsku obrażając koleżanki i kolegów  aktualnie sprawujących władzę.

 

 Lista zarzutów była spora i niezwykle merytoryczna a rozpoczynał ją zarzut główny : 

 - Piją ! W Zarządzie piją , ba chlają !

 

Jestem w Zarządzie Głównym cztery lata i często bywałam na imprezach. Standardem popromocyjnym , po imprezach jest lampka wina.

A jeśli nawet lampka zamieniała się w lufkę i schodziła do kawiarni literatka to co ? Wszak osiemnaście lat ukończyli tu wszyscy…

Kto chciał to uczestniczył w tej lufce, kto nie – jak choćby ja (niestety,  bo zawsze bywałam samochodem) – to życzył miłego spotkania i z żalem znikał.

A poza tym, jak wyglądałby literacki świat bez opowieści przy wódce czy koniaku – wystarczy poczytać klasyków.

 

Zarzut  drugi :

- W zarządzie palą ! … i co tu dyskutować palą …palą wszyscy, goście i gospodarze … i co z tego , jeśli wszyscy się na to zgadzają ? Zawsze można otworzyć okno, wyjść, lub poprosić o niepalenie.

 

Zarzut trzeci : 

- Nic nie robią !   … i tu zapraszałabym niedowiarków do wizyt kontrolnych , żeby sprawdzić  setki wysłanych listów z prośbami o wsparcie. Zostało napisane dziesiątki wniosków, a obecny Prezes Marek Wawrzkiewicz z uporem muła wydreptywał ścieżki do decydentów, żeby uzyskać choć część potrzebnej na imprezy literackie kwoty.

 

I w końcu zarzut powalający swoją głupotą : 

- Są starzy !

 

Na Boga a co to za grzech ? Wśród kulturalnych ludzi istnieje szacunek dla siwej głowy. Uznanie dla jej doświadczenia i osiągnięć.  Społeczeństwa, które nie szanują tradycji i ludzi starszych stają się brutalną bandą głupków

…   Brak słów żeby określić jakość debaty jaką zaproponowała nam grupa spiskowców z opozycji. Między nami mówiąc  doradca, lider i spirytus…tfu movens , obchodzący 50 lecie pracy tfu rczej - też już raczej nie małolat.

 

Nie chcę tu nawet  pisać o zarzutach sfałszowania wyborów, bo szkoda słów.

Najprościej posłużyć się dobrze znaną  naszej opozycji literackiej metodą donosów, i tak jak nieznani opozycjoniści donieśli do sanepidu że w związku się pali i pije – tak może dobrze by teraz również anonimowo nasłali na nas komisję sprawdzającą ważność wyborów i sposób ich przeprowadzenia.

Chętnie się takiej komisji sprawdzającej poddamy.

 

Warto by także nadmienić, że portal podwieszony za zgodą agresywnego marketingowo  i zarządzającego zasobami ludzkimi  ( jak sam o sobie mówi ) dyrektora placówki tak zwanej kulturalnej i głównego konia opozycji Miłosza Kamila Manasterskiego ( a opłacany z pieniędzy ZLP)został przez wyżej wymienionego zawłaszczony i  bez porozumienia ze związkiem przejęty, tak że obecny Zarząd postawiony w niespodziewanej sytuacji pozostał bez możliwości komunikacji ze swoimi członkami w cały kraju. 

Natomiast trąby opozycji grzmią, straszą, obrażają i głucho dudnią …

 

Kto głupi słucha ….kto mądry pomyśli …

 

Dziś weszłam na portal literaci.eu i z pewnym zdziwieniem zauważyłam, że znikła z niego fotka mojej skromnej osoby…

Przyznam, że sama nie wiedziałam jak nienawistna stałam się Bolkom, Lolkom i psom Fafikom… choć pewne symptomy, pomimo mojego braku aktywności na „samolansie” czyli FB dało się zauważyć.

 

Na przykład od pewnego czasu pan dwojga imion Miłosz Kamil Monasterski przestał mi się kłaniać. Cóż myślałam, że taka teraz wśród mężczyzn moda, że się nie kłania kobietom ( widać jakieś zmiany zaszły w ostatnim czasie) ….jakoś przeżyję.

Nieobecność na literaci.eu też da się przeżyć, choć przyznam, że w pierwszym dramatycznym odruchu chciałam z tego powodu targnąć się na linę …

 

O dalsze losy portalu jednak się nie boję. Czeka już tam w kolejce chmara niedrukowanych, niedocenianych i wybitnie uzdolnionych …i młodych .  

 

A ja z piętnem wypalonym czarną łapą nienawidzącej opozycji muszę żyć dalej … takaja żiźń !

A jeszcze na koniec informacja dla tych , którzy nie śledzą pilnie naszego życia literackiego.

 

Dyrektor domu kultury Łomianki, dwóch imion Miłosz Kamil Monasterski i również posiadacz dwóch imion Juliusz Erazm Bolek - główni wywrotowcy opozycji, obrażający kolegów na FB i bezpardonowo i po chamsku  rozprawiający  się ze starszymi kolegami – to nasi koledzy z ostatniej kadencji  Zarządu Głównego i Warszawskiego.

 

Koledzy, którzy pokazali się w Związku tylko kilka razy. Koledzy, którzy nigdy nie mieli czasu, żeby pochylić się nad sprawami członków związku, bo robili karierę zawodową i lansowali się na wszelkich możliwych portalach społecznościowych. 

 

A teraz trąbią na cztery strony świata, że idzie nowe i że to właśnie oni są nowymi odnowicielami ZLP … i oni tylko zrobią tu porządek.  Kto mądry pomyśli …kto głupi uwierzy …

I kolejny anons dla nienawistników, którzy niby przypadkowo zabłądzą na mojego blooga :

 

Informacje ważne, gdyby zabłąkani  w szafie w odwecie zapragnęli na mnie pluć :

 

1. NIGDY NIE NALEŻAŁAM DO ŻADNEJ PARTII ( tym bardziej SLD – a moje sympatie jak wiecie są zupełnie po innej stronie )

2.NIE WSPÓŁPRACOWAŁAM I NIE DONOSIŁAM ( i nie ma mnie na żadnej liście – nie warto szukać )

3. NIE PIJĘ ( bo zdrowie niestety nie pozwala)

4. NIE PALĘ

5. NIE JESTEM NICZYJĄ PRZYJACIÓŁKĄ ( cokolwiek by to znaczyło )

6. UKOŃCZYŁAM DWA KIERUNKI STUDIÓW ( bynajmniej nie politechnicznych i mówię biegle dwoma językami – jeśli to ma jakieś znaczenie)

7. NIE PRACUJĘ ZAWODOWO ( i nie zarządzam zasobami ludzkimi)

6. PISZĘ NIE NAJGORSZE WIERSZE ( jeśli wygrane ponad dwadzieścia kilka konkursów w całej Polsce, nie tylko dla amatorów,  są tego wyznacznikiem )

8. NO I NIE JESTEM jeszcze  STARA   ; )))))  ( ha…ha….ani na ciele ani na umyśle , chociaż dla niektórych co to muszą nastolatki żeby wogóle mogli ...to może i jestem   : ))))

 

….. i co panowie opozycjoniści na to ? Co na mnie wymyślicie ?

 

                                 Czuj duch !   czy może Czój duch ?!

 

 

                                                            Pozdrowienia z szafy !  E


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jürgen Roth : zamach, spisek FSB i polskich polityków ???

piątek, 10 kwietnia 2015 21:49

 

Stuttgarter Zeitung: W Smoleńsku zamach, spisek FSB i polskich polityków

 

Stuttgarter Zeitung: W Smoleńsku zamach, spisek FSB i polskich polityków

„StZ” pisze w tym kontekście o dokumencie z marca 2014 roku, który miałby mówić o „spisku” najwyższych ranką polskich polityków oraz FSB. Sama BND na prośbę „StZ” zajęła w tej sprawie stanowisko, wyraźnie dementując doniesienia Rotha.

„Ma tu chodzi o pewnego rodzaju źródłowe sprawozdanie jednego z agentów BND na temat jego rozmów z wysokiej rangi członkiem polskiego rządu oraz jednym z agentów na kierowniczym stanowisku w rosyjskim FSB” – pisze „Stuttgarter Zeitung”. „Jedno z możliwych wyjaśnień przyczyn katastrofy Tu-154 10.04.2010 w Smoleńsku leży z dużym prawdopodobieństwem w zamachu bombowym, przeprowadzonym przez wydział FSB z ukraińskiej Połtawy prowadzony przez generała Jurija D. z Moskwy” – to cytat z pracy Rotha, jaki publikuje „StZ”. Dodatkowo w źródłach BND miało być napisane, że zlecenie na zamach miało zostać „bezpośrednio” wydane przez jednego z wysokiej rangi polskich polityków generałowi FSB. „Kiedy i gdzie miał odo tego dojść, nie sposób wyjaśnić” – relacjonuje „SzT”.

W artykule „SzT” czytamy dalej, że generał FSB miał nawiązać kontakt z oficerem FSB Dmitrem S. z grupy operacyjnej FSB stacjonującej w ukraińskiej Połtawie. Dmitro S. miał należeć do 3 Wydziału FSB specjalizującego się w „naukowych i technicznych usługach”.

Rzecznik BND Martin Heinemann w rozmowie z „StZ” przekonywał, że z omawianym przez Rotha poglądem na przyczyny katastrofy smoleńskiej BND nie ma niczego wspólnego. Dokumentu, o którym pisał dziennikarz, nie odnaleziono podczas szeroko zakrojonego poszukiwania, jakie niedawno BND przeprowadziła. BND nie jest w stanie w tym momencie ocenić, czy chodzi tu o falsyfikat.

bjad/stuttgarter zeitung

7.04.2015, 17:15


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wrak Prezydenta ... czyli co nam potrzebne ?

piątek, 10 kwietnia 2015 21:36

 

Komorowski śmieje się Polakom w twarz!

Komorowski śmieje się Polakom w twarz!f
 
 
YouTubeŚledztwo międzynarodowe niepotrzebne, wrak niepotrzebny.
Bronisław Komorowski w pięć lat po katastrofie daje pokaz niebywałego cynizmu.

Bronisław Komorowski przy okazji 5 rocznicy katastrofy smoleńskiej po prostu śmieje się wszystkim Polakom w twarz.

W rozmowie z "Polskim Radiem" uznał powołanie międzynarodowej komisji za "niestosowne" i twierdził też, że wrak niekoniecznie jest Polsce w ogóle potrzebny...

"To znaczy, że się nic nie zmienia od wielu lat, Rosjanie rozważają zwrot wraku to znaczy nie oddają wraku. My chyba z tego powodu na wojnę nie wyślemy dywizji. Zawsze jest pytanie, czy wrak jest absolutnie niezbędny do tego, aby dokonać ostatecznego podsumowania śledztwa" - mówił prezydent (nie) wszystkich Polaków.

"Jeżeli ktoś chce udowadniać całemu światu, że Polacy sami nie potrafią załatwiać swoich spraw i że muszą mieć doradców, rozjemców i ekspertów zewnętrznych, to ja się mogę tylko temu dziwić.

Pomysł, żeby suwerenne państwo sięgało po czynnik zewnętrzny za nim jeszcze polska prokuratura zakończy śledztwo - wydaję mi się być czymś zdecydowanie niestosownym" - przekonywał, co może budzić tylko uśmiech politowania. Bowiem to nie kto inny jak właśnie Bronisław Komorowski już dawno udowodnił całemu światu, że polski rząd nie potrafi załatwić swoich spraw!

bjad

Komorowski: Wrak Tu-154M jest niepotrzebny.

Komorowski: Wrak Tu-154M jest niepotrzebny.

To problem w kategoriach symbolicznych. Tak o zwrocie wraku Tu-154M, który 5 lat temu rozbił się pod Smoleńskiem, mówił w radiowej Jedynce prezydent Bronisław Komorowski.

 

A teraz nasza odpowiedź :

 

Obecnego Prezydenta Polski należy niestety traktować również tylko w kategoriach symbolicznych ... i w tych kategoriach jako swoisty "wrak władzy" jest nam oczywiście niepotrzebny ... !  

 

                         ... I to wszystko na nadchodzące wybory ! 

 ///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
 

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 24 maja 2015

Licznik odwiedzin:  140 668  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Niecodzienna codzienność - a w niej kobieta matka, córka, żona, kochanka ... i co kto jeszcze chce. Młoda - ciągle młoda - zawsze młoda do końca jego i do końca świata .... Ewa

 ...

więcej...

Niecodzienna codzienność - a w niej kobieta matka, córka, żona, kochanka ... i co kto jeszcze chce. Młoda - ciągle młoda - zawsze młoda do końca jego i do końca świata .... Ewa

 

do ZLP.jpg

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 140668
Wpisy
  • liczba: 1503
  • komentarze: 1445
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Bloog istnieje od: 1896 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl