Bloog Wirtualna Polska
Są 1 124 784 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pracowity październik

środa, 22 października 2014 0:29

Opuszczam się w pisaniu ... wiem, i przykro mi ...

Ale już niedługo nadrobię zaległości, obiecuję !

 

Październik to miesiąc imprez literackich, finałów konkursów, miesiąc Warszawskiej Jesieni Poezji.

W tym roku odbyła się także. I choć trochę skromniej niż dotychczas ( głównie z powodu braku środków) - to było nprawdę miło.

 

Do pałacyku w Oborach zjechali poeci z różnych stron Polski i świata.

Była ciekawa dyskusja o twórczości pod wpływem świadomości i podświadomości, dyskusja zainicjowana wykładem prof. Zieniewicza i Jacka Żulińskiego.

 

Były piosenki śpiewane przez Joannę Rawik i Bogdana Łazukę. Były miłe późno-wieczorne rozmowy przy lampce ( i lampie) wody ognistej.

 

Poznałam interesującą poetkę Rachelę Szancer, oraz świetnego estońskiego poetę Aarne Puu ...

 

Niestety w sobotę na promocję antologii ( w której znalazły się i  moje wiersze ) nie dojechałam  - bo malowali mi salon  : (((

 

Nie dałam rady również dojechać na wieczór mojego ulubionego krytyka literackiego Zbigniewa Irzyka ,i to niestety z tych samych powodów.

Zbyszku wybacz !

 

W tę sobotę też imprezy poetyckie i też w Oborach, a w niedzielę rozstrzygnięcie konkursu w Sulejówku na którym jurorowałam - tak więc i ten tydzień zapowiada się pracowicie ale miło.

 

Jak się te moje pilne sprawy zakończą to napisze więcej...obiecuję !

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Siwy dym ....

poniedziałek, 13 października 2014 12:38

 

Nareszcie !  Remont zbliża się ku końcowi !

Jeszcze tylko malowanie ścian i sprzątanie śmieci.

Jestem zawalona złomem. Zdjęta z dachu blacha trapezowa to 230 m , rury, grzejniki itp żelastwo ... 

Właściwie powinnam tę blachę dachową odsprzedać bo jest całkiem dobra i tylko " liźnięta" rdzą, ale gdzie teraz szukać chętnych ? Tak więc pewnie jednak pójdzie na złom.

Sprzątać po remoncie to będę chyba do Wielkanocy ...litości !

Wokoło wydarzyło się tyle spraw : Moj starszy syn Michał zdał egzamin na aplikację - jestem z niego bardzo dumna !  

To chyba najważniejszy krok na jego przyszłej prawniczej drodze. Teraz jeszcze dobra kancelaria i piękna przyszłość zawodowa przed nim.

Młodszy ma w tym roku maturę ale specjalnie się tym faktem nie przejął. Oby się opamiętał dostatecznie wcześnie !  ...ach, by rozum był przy młodośći, nigdy takiej obfitości ...

Obaj chłopcy idą już jednak swoją drogą i o mamie często zapominają.

Nie zapomnieli jednak o moich urodzinach 10- 10 i poza prezentami i kwieciem zabrali mnie do kina na " Bogów". 

Film dobry ale mnie nie przewróciło. Kot gra świetnie i momentami do złudzenia przypomina Religę, ale film nie rzuca na kolana, przynajmniej mnie.

Nie wzruszyłam się ani nie rozbawiłam ....ot taki trochę dokument z nastawieniem na trudności polityczno-logistyczne jakie wtedy niosło życie. No i wszędzie te dymiące papierosy, dym, dym i dym ... siwy dym !

Obraz mógł by służyć jako film antynikotynowy, szczególnie, że jak wiadomo profesor Religa zmarł na raka płuc ....

 

A co do moich urodzin ....to pamiętali o życzeniach jeszcze tylko z Deutche Banku i Leroy Merlin, która to firma przyznała mi nawet 20 punktów do konta na zakupy : ))))

Szkoda że prądownia i gazownia mi nic nie dodała ....ech !

.................................

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ach śpij Kochanie ....

piątek, 03 października 2014 22:40

                                      

                                                                                                        Ewa Zelenay

 

wracają do nas

 

wracają do nas wierszem, który sam się pisze

światłem odbitym w szybie, piórkiem na poduszce

 

starym kluczem -  szczęśliwie w końcu znalezionym

pajączkiem - wędrującym nie wiadomo skąd

nocną ćmą co z furkotem wpada do pokoju

obcym kotem, co dziwnie łasi się do rąk

 

są z nami w niepokoju pustego mieszkania

w każdej dnia codziennego niecodziennej chwili

czujemy ich tak mocno, tak czule, tak blisko

jakby wciąż byli z nami, jakby ciągle żyli

 

nasi bliscy umarli – modlimy się za nich

codzienne zdrowaś Mario, wieczne Ojcze Nasz

puste  miejsce przy stole w wieczór wigiliny

boleśnie pusty talerz w wielkanocny czas

 

pozostaje nam czekać i żyć i pamiętać

i wierzyć , mocno wierzyć, że po tamtej stronie

kiedyś w trudnej godzinie, w godzinie ostatniej

przytulą nas do serca ukochane dłonie

 

 

 

 

Smutny jesienny dzień - rocznica śmierci mojego Taty. 

 

Cały dzień malowałam ściany i słuchałam radia Nostalgia.

 

Takie stare nostalgiczne przeboje. Przed oczami przelatywały obrazy z dzieciństwa, mieszkanie na Grochowskiej, spacery wąskimi uliczkami Grochowa, wycieczki do Świdra i na Olszynkę Grochowską. 

Pamiętam jak Tato lubił śpiewać. Nawet kiedy pokonany przez chorobę nie mówił już - to zawsze reagował na muzykę.

Uśmiechał się wtedy i próbował poruszać palcami do taktu. 

Pamiętam ten ostatni wieczór w szpitalu, kiedy powiedziałam Tacie, że jest bardzo dzielny ... myślę, że słyszał, bo twarz mu się rozpogodziła ...

To było nasze pożegnanie ...zmarł lilka minut przed 22.00

Tak bardzo za nim tęsknię ....tak bardzo brak mi jego pogodnych szarych oczu , dobrych, życzliwych dla wszystkich ludzi, ....

 

 

Był wyjątkowym człowiekiem ... i choć od Jego odejścia mineły już trzy lata, to nie jest mi wcale lżej ...nic a nic  ...

 

 

...................................................................................................

 

 

 

Często razem z Tatkiem śpiewaliśmy piosenkę ze starego filmu z Eugeniuszem Bodo. Bardzo ładnie nam ta piosenka na dwa głosy wychodziła :

 

 

 

 

..... ach śpij Kochanie ....


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

bladym świtkiem ...

wtorek, 30 września 2014 6:23

 

Patrzcie, patrzcie ....piąta pięćdziesiąt siedem a ciągle ciemno !

 

Obudziłam się godzinę temu z bólem w klacie z piersiami ...i kaszlem a w głowie zapaliła mi się czerwona lampka z napisem " zapalenie oskrzeli" !!!

 

No, tak ...dawno nie chorowałam ...

 

Trzy dni temu byłam u Agi, której dziecię właśnie choruje na zapalenie płuc.

Z dziecięciem się nie całowałam ... i byłam na stosowny dystans , a tu proszę : wczoraj mnie drapało w gardle a dziś w nocy widać zeszło do oskrzeli.

 

Znów pojawia się problem. Lekarz w mojej przychodni na zapisy a terminy tygodniowe. Co więc robić ? Czekać aż choroba się rozkręci i lądować na SORze, czy błagać w rejestracji o szybkie przyjęcie przez lekarza ?

 

Znów zaczną się antybiotyki, sterydy, inhalacje .... rany !

 

Z drugiej strony jeśli poczekam to skończę w szpitalu z maską tlenową na pysku  ... zgroza !  

 

A przecież glazurnik ma układać gres w salonie i najwyższy czas wprowadzać się do domu bo zimno i jesień z przymrozkami za płotem.

 

Już nie mogę się doczekać kiedy ugotuję sobie zupę na własnej kuchence we własnej kuchni i kiedy umyję kubek we własnej zmywarce a nie w ogrodzie pod wodą z węża ogrodowego....

 

Auuuu !   ale mam już dość tego remontu ! ....

 

.... no, zaczęlo świtać .... miłego dnia !

 

O !  i dzwoni budzik mojego syna ... ustawiony na godzinę przyjścia dekarzy ... ale to zmyłka, bo dekarze już skończyli ...tak więc mój syncio śpi dalej i jak zwykle zaśpi do szkoły ...

 

Aleeeeeek ....wstawaj !!!

 

 

l   

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

taka sobie nocka bezsenna ...

sobota, 27 września 2014 1:54

 

Witajcie w środku nocy ... 

 

Serfuję sobie po internecie i zaglądam to tu, to tam. Jak zwykle nie mogę spać. To chyba z nadmiaru wrażeń w dzień.

 

Remont zbliża się do końca... ale niestety finansowego. Zostało jeszcze dużo do zrobienia, ale cóż jak konto puste. Elewacja, podbitki dachowe i inne muszą poczekać do bliżej nieokreślonego terminu w przyszłości, kiedy będą środki ...

Czy będą ?  - tego nie wiem ... może coś wydam ?, może coś sprzedam ? może gdzieś zarobię ?  

Ech ! ... pomyślę o tym jutro ... jak mówiła Scarlet ...

 

Dziś cieszę się z pięknej kuchni. Całe dwa dni monter z IKEI pracował jak mróweczka i dzis wieczorem skończył składać szafki składające się z 90 paczek i pudełek.

 

Oczywiście jak by inaczej zabrakło dwóch szuflad i czterech mechanizmów otwierających szafki . Pojechałam, dokupiłam, zapłaciłam prawie sześć stów !!!  auu ... Pod koniec remontu każda stówa boli jak na początku remontu tysiąc zeta.

 

Kuchnia już jest śliczna biało, srebrno - kremowa - bardzo nowoczesna. Szuflady otwierają się cudnie i same domykają . Na wszystko jest miejsce - marzenie każdej gospodyni .

 

Pocieszę się tą piękną kuchnią długo . Co do reszty to dach wyszedł wspaniale. Jest szaro - grafitowy i piękny, cieplutki i szczelny.

Ocieplony najnowszymi płytami o parametrach cieplnych lepszych od wełny mineralnej daje nadzieję na to , że pierwszy raz od lat w zimie nie będę marzła. 

Do tego wymienione kaloryfery i ogrzewanie podłogowe w kuchni i jadalni, no i nowy super kominek z rozprowadzaniem ciepła.

Nie umiem go jeszcze dobrze rozpalać i kopci trochę, ale to pewnie z powodu drewna z budowy , czyli tego co zostało z więźby dachowej, z łat i innych budowlanych odpadów.  

Wiem, wiem, powinnam kupić suche drewno do kominka...

 

ale ...........................pomyślę o tym jutro !

 

A dziś w nocy posłuchajcie niepokojącej muzyki - najstarszego  znanego na świecie utworu ....

Jest jak mi się wydaje bardzo odpowiedni na bezsenną godzinę 1.43

 

 

: (((

 

Oj, chyba jednak nie posłuchacie, bo internet chodzi jak tonąca krowa - czyli nie chodzi tylko tonie .......bul....bul ...bul ....

 

Dobranoc !  idę spać !

 

O !  udało się !

 

 

 

 

l   

 


oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Polska Mistrzem Świata w siatę !!!

niedziela, 21 września 2014 23:53

 

 

I cóż więcej pisać ?   Dziś wieczorem tylko to jest ważne !

 

PILNE Polska mistrzem świata! Panowie, jesteście WIELCY!!!

 

 ..... I JAK TU PO TAKICH EMOCJACH  IŚĆ SPAĆ ?!  ...no jak ?

 

 
 
 

 

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ośmiorniczka ....czyli mamy nową Premierkę

niedziela, 21 września 2014 0:13

 

Odnoszę smutne wrażenie, że każda partia polityczna to usankcjonowana prawem mafia.

 

 

Taka polska ośmiorniczka.

 

Smutne ... bo nie liczy się Polska, nie liczy się dobro obywateli - liczy się tylko stabilność układu i miejsce przy korycie !

 

No i mamy kolejne przetasowania na szachownicy sejmowej. X-ksa na Z , Zeta na Q ....Q na aut ...

 

Pani Premierka ( taki słowny mamy " trynd" żeby nadawać żeńską formę filozofkom, ministrom itd )

 

No więc Pani nowa Premierka zaicinając się i myląc co słowo przedstawiła nowy Rząd.  Układ pozostał i trzyma. Ministra Kopacz rozwaliła NFZ - teraz rozwali resztę ...

 

Niebezpieczni dla stabilności układu dostali ładnie wyglądające lecz mało "mogące" stanowiska. Na dużo mogących zasiedli swoi i sprawdzeni.

 

Kompetencje i wiedza nie mają znaczenia ...

 

Sikorski na marszałka  ... bo tam wyżej własnego tyłka nie podskoczy ....i ja to rozumiem, ale na Boga, dlaczego Schetyna ze swoją tryskającą inteligencją fizis na ministra spraw zagranicznch ?!

 

Wyobraźcie sobie go obok na przykład Ławrowa .... Ten  wyraz twarzy szukający myśli, ten sardoniczny uśmiech ....rany !!!

 

Toż to kompromitacja na skalę światową !!! 

 

TO SE Z ŁAWROWEM POGADAJĄ    : )))))

 

Ławrow zrobi tak :

 

 

A nasz minister spraw zagranicznych tak :

 

 

 

 

 

 

 

A z milszych wiadomości - to wy ....liśmy szkopów i jesteśmy w finale !

BO POLSKA SIATKÓWKA POTĘGĄ JEST I BASTA !

 

  • PILNE:Jesteśmy w finale!

     

    f

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Polska - Biało - Czerwoni !

czwartek, 18 września 2014 23:47

Rosyjscy oligarchowie tracą miliardy na ukraińskim kryzysie

Kolejne sankcje nakładane na Rosję zdają się nie wywierać większego wrażenia na Władimirze Putinie. Jednak eskalacja konfliktu na Ukrainie ma swoją cenę, którą płacą najbogatsi oligarchowie. Według wyliczeń agencji Bloomberg, od początku roku majątki rosyjskich miliarderów skurczyły się o 22,5 mld dol.

Jedyna szansa na to, że kasa zwycięży i jakiś tajny związek oligarchów załatwi napalonego na wielkość czerwonego cara - kurdupla. 

Rosyjskie służby mają na to opracowane do perfekcji sposoby.

Zresztą kurdupel widać obawia się o własne życie, bo tak jak rzymscy imperatorzy nie tknie żarcia zanim go nie sprawdzi wyznaczony do tego biedaczek ...

Ale nie tacy jak on kończyli marnie , byle tylko nie zdążył wcześniej rozpętać konfliktu na skalę globalną.  

Karzeł traci rozsądek co widać wyraźnie po jego ostatnich wypowiedziach.

Niemiecka prasa: Władimir Putin grozi militarnie UE i NATO?

I
 
Władimir Putin
Prezydent Rosji Władimir Putin miał straszyć inwazją wojskową na Warszawę czy Wilno - twierdzi prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” dotarł do zapisu rozmów na ten temat jakie Poroszenko odbył z szefem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso. 

Barroso był w Kijowie w miniony piątek. Jak donosi "Sueddeutsche Zeitung" Petro Poroszenko opowiedział mu wówczas o jednej z rozmów z prezydentem Rosji. Władimir Putin miał w niej oświadczyć, że gdyby chciał to w ciągu dwóch dni rosyjskie wojska mogłyby się znaleźć nie tylko w Kijowie, ale też w Rydze, Wilnie, Tallinie, Warszawie czy Bukareszcie. 

 

 

 

Niech sobie gada ...a na razie ruscy dostali w kuper w siatę ... i wsio !

 

  • Rosja na kolanach! Polska w półfinale!

     


 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tyfus czy grypa ?

czwartek, 18 września 2014 3:59

 

3.20 !!!  A ja przy komputerze...

 

Dawno mi się to nie zdażyło, bo generalnie remont mi służy. Śpię jak zabita i czuję się całkiem nieźle. 

 

Fizycznie - bo psychicznie to już gorzej.  Na świecie zrobiło się tak niespokojnie, że nie powiem " groźnie" że strach łapie mnie za łydki.

 

Bo to i Ukraina w ogniu, a podpalacz odwieczny wróg Polski, zakłamany podlec szczerzy zęby z Placu Czerwonego .

 

Właśnie wczoraj obchodziliśmy nieszczęsną rocznicę napaści owych druzjei na Polskę . Może w końcu czas odkłamać historię i przestać tłuc młodzieży w głowę o tej słowiańskiej wspólnocie i dobroci.

 

Zabory i kumanie się ze szwabami, rozgrabienie Polski i dożynanie inteligencji polskiej, a potem czerwona łapa na gardle - to jest prawda o przyjaciołach ze wschodu czyli Rosji, że o Ukraińcach nie wspomnę.  

 

A na zachodzie :

 

Państwo Islamskie rośnie w siłę i rozbija monolit amerykański, odwracając jego uwagę od Europy wschodniej. 

Robi się naprawdę niewesoło.

 

Nasz  "pierwszy" promieniejąc na twrzy jak słońce peru ucieka radośnie do Brukseli zostawiając na swoim miejscu najbardziej oddaną z oddanych czyli Kopaczową.   Znaczy się taktycznie zostawia sobie możliwość wpływu na politykę w kraju.

 

Wiadomo, wierna i oddana po grób Kopacz zrobi wszystko i żeby nie wiem co - nie zagrozi byłemu.

Co innego Zdradzio Sikorski - O, ten jest niebezpieczny, kiedy zasiądzie na tronie - to wszystkim pokaże i zemści się srogo. Nie ma przyjaciel z partii nie ma koleś od ośmiorniczek. 

 

Zdradzio na tronie - to krwawe porachunki i walka o władzę.

Dlatego Tusk okopuje się i zasłania oddaną jak wierny pies a właściwie , przepraszam, suka - premierką panią Kopacz.

 

Schetyna będzie trzymany z dala, Sikorski także. Premierka utrzyma władzę aż do powrotu Słońca z Brukseli ...

....a zresztą kto to wie, co będzie za tydzień, a co dopiero za kilka lat ?

 

Eeeee ...... o szóstej rano przychodzą dekarze, o ósmej monterzy di drzwi i facet od gładzi ... a zresztą zmarzłam w nocnej koszuli, więc już muzyczki dla Was  nie poszukam.

 

Ale żyję, dałam znak, że żyję i obiecuję uaktywnić się kiedy tylko opuszczą mnie ci wszyscy magicy od remontu ...a potem jeszcze sprzątanie !!!  Rany !!!

 

.... a może by tak Putina do Afryki w samo centrum eboli ?  Może go co powali, a może co go zeżre ?  Choć cholera sama nie wiem, czy lepszy tyfus, czy ospa, czy malaria czy ebola ?

 

............idę spać .....  No to jutro Miłego dnia !

 

.

A na dobry dzień mój faworyt , zawsze czerwony Kwach śpiewa hymn Rosji ........ o ten ( piiip ! ) to potrafi !

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

I jak tu pod tym dachem spokojnie spać ?

poniedziałek, 15 września 2014 0:38

 

Jestem bardzo zmęczona ... i choć remont powoli zbliża się do końca, to jakoś przestał mnie cieszyć. 

 

Wydałam wszystkie pieniądze i nie udało mi się zrealizować planów. Starczyło na mniej niż myślałam. 

I choć wszystko co można sobie tylko wymarzyć jest w sklepach - to jednak trzeba mieć worek pieniędzy ...

Ja miałam tylko woreczek, więc nie starczyło.  Przy moich mizernych dochodach nie wiem kiedy uzbieram na to na co nie starczyło ....

Ech ... !!!

Dach już w połowie gotowy ... piękny i porządny, jestem z niego bardzo dumna ...

Natomiast gres na podłodze to prawdziwa tragedia. Pan Marek nie spisał się ... przykro tym bardziej, że zrywanie źle położonych płytek z ogrzewania podłogowego mogłoby się skończyć uszkodzeniem instalacji.

Do końca życia będę się więc patrzyła na partacką robotę i błogosławiła " papraka" - jak mówi mój specjalista od dachu czyli pan Jurek.

Do udanych inwestycji mogłabym natomiast zaliczyć komin z rozprowadzaniem ciepła. Z takim kominem to Putin może sobie zakręcać gaz - nie zmarzniemy !

Co do Putina i świata to nawet nie chcę myśłeć , a tym bardziej mówić ani pisać o swoich lękach, bo powiecie, że dramatyzuję.

 

Jest źle, tak źle jak już dawno nie było ... i mam wrażenie, że nasza piękna błękitna planeta toczy się nieustannie w dół, ku zniszczeniu i totalnej wojnie. Złość, nienawiść i okrucieństwo rządzą światem.

 

Ludzie zabiają się w imię Boga  ... ludzie mordują bez skrupułów i zastanowienia zwierzęta i niszczą wszystko wokoło ...

 

Boję się, że jakaś mała iskra zapali pożar, którego nie da się w pokojowy sposób ugasić. Co będzie z nami ? Jakie wichry przejdą nad naszą ojczyzną ?  Żyrinowski grozi Polsce :

 

 

Żyrinowski ostrzega: kocham Polskę, ale w przypadku wojny nic z niej nie zostanie

 

 
Władimir Żyrinowski

 

 Władimir Żyrinowski, szef nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji zadeklarował przed kamerą "Faktów" TVN, że kocha Polskę, ale "w przypadku wielkiej wojny z Polski nic nie zostanie". Stwierdził też, że gdyby nie polska polityka przed II wojną światową, nie byłoby hitlerowskich Niemiec. 

Zaczął "uświadamiać" polskiemu dziennikarzowi, że "to Polska była głównym podpalaczem podczas II wojny światowej". - Gdyby nie polska polityka, nie byłoby hitlerowskich Niemiec. Dzisiaj nie chcemy się kłócić z Polakami. To Polska najbardziej straci na sankcjach. 

Doradził, żeby Polska wyszła z UE i NATO, dołączyła do Rosji i uczyniła język rosyjski drugim językiem urzędowym. - Wtedy będziecie rozkwitać - kontynuował Żyrinowski. 

Ostrzegł, że w razie wybuchu "wielkiej wojny" z Polski nic nie zostanie, ponieważ jest ona jednym z państw, w których znajdują się bazy NATO. Zostanie doszczętnie spalona - powiedział Władimir Żyrinowski i dodał: - Kochamy Polskę i nie chcemy waszej zguby. 

To nie pierwszy raz Władimir Żyrinowski mówi o Polsce. W połowie sierpnia br. w wywiadzie dla państwowej telewizji informacyjnej Rossija 24 lider LDPR ostrzegł, że w wypadku konfliktu wojennego między FR i Zachodem o Ukrainę Polska i kraje bałtyckie zostaną zmiecione z powierzchni ziemi. Wyraził też przekonanie, że prezydent Rosji podjął już decyzję o rozpoczęciu III wojny światowej. 

 

................................................................................................................

 

 

Cóż mówić więcej .... po co mi nowy dach ?

I jak tu pod tym dachem spokojnie spać ?
 

A co do Tuska i nowej "premierki" to jest mi już wszystko jedno ....szkoda gadać !    

 

: (((( 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pianka w rozumie ...

piątek, 05 września 2014 10:18

Witajcie !

 

Mam wyrzuty sumienia, że ostatnio tak mało piszę, ale wierzcie mi że nawet nie mam siły otwierać komputera.

Remont wszedł w fazę kulminacyjną i dosłownie teraz właśnie kumulują się wszystkie prace wewnątrz i na zewnątrz domu.

Łozinowa wygląda jak jedna z ulic powstańczej Warszawy. Wszędzie zwały gruzu. Porąbane cegły, potłuczona glazura, że o trzech starych sedesach i wannie oraz kilkunastu grzejnikach dumnie dekorujących front domu już nie wspomnę.

Sterty połamanej post-socjalistycznej boazerii, łaty z dachu , kawały blachy i drutu i w tym wszystkim ja z obłędem w oczach kręcąca się jak pies za własnym ogonem.

Ciągle jeżdżę coś dokupować, bo ciągle czegoś brakuje. Najczęściej jest to pianka montażowa po 20-30 zł opakowanie ( tańsze się za szybko kończy i jak mawiają moi "specjaliści" - jest nic nie warta )

Z tą pianką to jest tak jak z całą naszą obecną rzeczywistością - wszystko się na nią montuje. I drzwi się obsadzi i okna i dziurę w tynku i dziurę w dachu i parapety i puszki elektryczne i wszystko dosłownie wszystko .

 

Psik - i już cacy - dziur nie widać, uszczelni, wypełni, zakituje i zapicuje .... psik i już !

 

Glazurnik, murarz, dekarz ....wszyscy piankują ile wlezie !

 

A mnie kasa topnieje tak jak szybko ubywa tej " nic nie wartej" pianki ....

... i na elewacje już mi nie starczy ...psik !  ... i konto puste !

 

Mam coraz większe wątpliwości, czy dobrze zrobiłam decydując się na remont generalny ?  Czy nie lepiej byłoby zostawić pieniądze na czarną godzinę ?  Na wypadek ....tfu ! wojny ?

 

Choć nie myślę, żeby w obecnej rzeczywistości Putin odważył się na samobójczy krok rozpoczynania konfliktu globalnego  ... no chyba, że już mu całkiem rozum odebrało .

 

W historii świata ma już niewątpliwe, choć nie chlubne miejsce. Teraz więc może jeszcze desperacko odejść ....z przytupem ...

 

Mam jednak nadzieję, że cwane głowy tego świata , które taktycznie wpłynęły na wybór Tuska na stolicę unijną nie dopuszczą jednak do tego by konflikt ukraiński rozlał się po całym świecie jak gorączka krwotoczna.

 

Tusk a z nim Polska będzie teraz  jeszcze mocniejszym słupem granicznym z tabliczką ostrzegającą Putina przed wtargnięciem na nasze ziemie.

Zresztą przy całej swojej głupocie "Pucin" dobrze wie , że niejednemu najeźdźcy Polska wyszła bokiem i że wojna z Polakami nigdy nie będzie do końca wygrana .... tacy to z Polaków wojownicy.

 

Kraje dawnego bloku socjalistycznego - tak, ale bez Polaków i ich szabelek.  

Daj Boże, żeby w swojej chamskiej bucie, ten byle-jaki kurdupel nie oślepł zupełnie i nie stracił resztek zdrowego rozsądku - i że nasi chłopcy nie będą zmuszeni ginąć za Ojczyznę.

 

I tym nieco patetycznym podsumowaniem kończę dzisiejszy wpis, bo pan Jurek - dachowiec znów wysyła mnie po piankę i jakieś śruby montażowe, których nigdy wcześniej na oczy nie widziałam  ... samo życie !   Jadę !

 

Miłego dnia bez pianki w rozumie !

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dachowcy , elektrycy i pomysł na jabłka ...

wtorek, 26 sierpnia 2014 8:38

 

Remontowo wyłaczyłam się z życia politycznego i społecznego i szczerze mówiąc nie ogladam nawet telewizji.  

 

Dzień mi się skrócił dramatycznie  - biegam po marketach budowlanych i kombinuję jak znaleźć tańszą opcję nie rezygnując z jakości i projektu jaki sobie opracowałam.

 

Zaczynam już rozróżniać gatunki cementu, rodzaje cegieł, ceny pianek montażowych, twardości gresu i jakości klejów.  

 

Wiedza nie powiem, przydatna ale i tak kasy wydam tyle, że na wymarzony nowy samochód ni jak nie starczy

.  

Prawdopodobnie nie starczy nawet na elewację, bo przecież muszę zrobić nagrobek moim kochanym bliskim a to suma niebagatelna.

 

Będę musiała niestety podzielić się sporą kasą z naszym złodziejskim pająkiem, bezdusznym i bezkompromisowym - czyli z urzędem skarbowym.

 

Te 20 % to właśnie zabezpieczenie na stare lata, które oddam złodziejom z US , a które urzedasy roztrwonią na nietrafione inwestycje i na gigantyczne pensje dla darmozjadów w sejmie, że o ośmiorniczkach nie wspomnę.

 

Takie życie w tym " naszym" wspaniałym państwie - wycisnąć z obywatela ile się da - i nie dać mu nic w zamian.

 

Trudno - pomyślę o tym później. Życie nie zna nagród i kar - zna tylko konsekwencje - jak mówił mój Tatek....

 

A moja obecna sytuacja to wypadkowa błędnych często decyzji osobistych i bezdusznego losu...

 

Niestety tych błędnych decyzji było sporo i nic już nie da rozpamiętywanie, co by było gdyby.  

 

Trzeba iść do przodu i wierzyć, że i dla mnie jeszcze coś miłego los trzyma w zapasie - choćby na stare lata, prawda ?!

 

Rozfilozofowałam się, a tu dachowcy pukają zrywając starą blachę z dachu, elektrycy prują ściany a ja siedzę w zasłoniętym kotarą pokoju na półpiętrze pomiędzy kartonami, pudłami i stosami książek i dopijam poranną kawę.

 

A co do picia soków to ni jak nie mam warunków więc nie piję - ale mięcha nie tykam , słowo !!!

 

Acha !  Słyszałam o ostatnim polskim pomyśle wysłania konwoju z jabłkami dla rosyjskich dzieci - uważam, że pomysł wyśmienity !

 

 

Miłego dnia z miłą piosenką !

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

światowo, wojennie i remontowo ...

sobota, 23 sierpnia 2014 23:52

Mam dość !   Dwa tygodnie bez kuchni, na suchym żarciu z wyrąbanym oknem do ogrodu ....wszyscy mamy dość ...

 

Męskiej ręki potrzeba ...facet potrzebny od zaraz !

 

Psy piszczą w kojcu, kot snuje się osowiały po ogrodzie - bo na nowo położony gres nie bardzo chce wchodzić ..

.

Kurz i gruz betonowy są wszędzie. Piony w łazienkach wykute ... można z górnej łazienki zajrzeć przez dziurę w podłodze do dolnego wc ... tylko po co ?

 

Śpię w sypialni uszczelnionej przed kurzem na progu mokrym ręcznikiem a i tak w oskrzelach świszcze mi jakbym miała tam zamontowaną piszczałkę.

 

Dziś kupiłam dwa zestawy Geberita do łazienki górnej i dolnej, szafkę, umywalkę i baterie.

 

W Leroy Merlin dostrzegłam też super wannę narożną firmy polspa. Z powodu ekspozycji w sklepie była dość mocno przeceniona.

 

Pokazałam Alkowi i razem zdecydowaliśmy, że bierzemy ...ha !   Jutro przywiozą razem z glazurą i szafką pod umywalkę.

Już się nie moge doczekać kiedy zalegnę w niej w pachnącej  pianie odreagowując cały ten remont.

 

Za kilka dni wchodzą " dachowcy" i wtedy dopiero się zacznie ... tylko żeby nie padało ....zaklinam słońce !

 

W moim domu wojna i na świecie wojennie jakoś. Z każdej strony naszej błękitnej planety wieje chłodem i wystarczy iskra, żeby małe konflikty lokalne przerodziły się w wielką czwartą wojnę światową.... brr !

 

Podobno ludzie rzucili się załatwiać wizy amerykańskie tak na wszelki wypadek ... hmm ... poczekam więc sobie na wizę, o ile ją w końcu dostanę.  

Tak więc moja planowana wakacyjna podróż może się bardzo opóźnić. Paszport też stracił ważność, więc pognałam złożyć o nowy.

 

A tak mi się chce wyjechać na goracy Key West !

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

REMONT !!!

wtorek, 19 sierpnia 2014 19:14

 

Tym jednym słowem mogę określić wszystko co się ostatnio u mnie dzieje.

Dom rozpruty, wywalone trzy ściany, zerwana boazeria rodem z głębokiego socjalizmu....

 

Zrobiło się tyyyyyyllllleeeee miejsca, że mozna jeździć na wrotkach ...

 

Kiedyś będzie fajnie, ale na razie porażka ... 

 

Ja ledwo zipię, astma mnie dusi od tego cementu i innych chemicznych wyziewów.

 

Kilka dni temu tak mnie przytkało, że synuś odwiózł mnie na SOR a pani pulmunolog po zaaplikowaniu trzech kroplówe i tlenu postanowiła zostawić mnie w szpitalu.

 

Ale jak tu zostać na białej sali kiedy ekipa fachowców kuje, rąbie i wywala a potem miesza muruje i stawia  : )))

 

Tak więc wypisałam się na własną prośbę i zaopatrzona w receptę na encorton wróciłam do domu. Teraz kiedy kują to chodzę w masce i jakoś żyję. Po serii zastrzyków poprawił się także mój kręgosłup - a to już coś !

 

Jutro wchodzą elektrycy i dachowcy. Elewację zrobię już na wiosnę jeśli mi coś kasy zostanie.

 

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak trudno ... i to bez wakacji i odpoczynku już od kilku lat.

 

Obiecałam sobie natomiast, że kiedy skończę remont to pojadę na piękne wakacje może nawet gdzieś daleko  : ))))

 

Zwierza domowe też mają dość. Kot w nieustającym szoku, psice piszczą zamknięte w kojcu ....a ja jęczę z powodu zmęczenia i upływu kasy ....auuu !

Życzcie mi siły bo   PADAM !

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chemiczny czy spożywczy ....

środa, 06 sierpnia 2014 22:51

 

Mądre zakupy

Zanim wybierzesz się na zakupy, poznaj kilka zasad, którymi powinieneś się kierować, wkładając produkty do koszyka:
- Czytaj etykiety i nie kupuj produktów, zawierających więcej niż 5 składników;
- Omijaj półki z wysoko przetworzoną żywnością, napojami gazowanymi i przekąskami;
- Kupuj żywność o krótkim terminie przydatności do spożycia - im bardziej odległa data ważności, tym więcej chemii w produkcie;
- Kupuj sezonowe owoce i warzywa.

 

Zrób ściągę

Aby pomóc wam w rozumieniu tego, co jest zapisane na etykietach produktów, przygotowaliśmy ściągę z najgroźniejszymi substancjami, oznaczanymi jako "E".
E 210 - rakotwórczy kwas benzoesowy, syntetyczny dodatek do napojów gazowanych, majonezów, marynat, konserw owocowych i warzywnych, sałatek;
E 211-219 - rakotwórcze benzoesany;
E 220 - niszczy witaminy;
B 12 - bezwodnik siarki, dwutlenek siarki, występuje w sokach owocowych i koncentratach, winie, suszonych owocach;
E 221, 224, 226, 227, 230 - zakłócają czynności jelit;
E 231-233 - powodują uszkodzenia skóry;
E 239 - rakotwórczy;
E 249-252 - szkodzą przy nadciśnieniu;

 

Czarna lista produktów

Słodkie napoje gazowane, chipsy, cukierki, parówki z mięsa oddzielanego mechanicznie (oznaczone jako MOM) i wysoko przetworzona żywność (np. gotowe dania) to produkty, które w ogóle powinieneś wyeliminować z diety. Są jednak również takie, po których być może nie spodziewałbyś się dużej ilości chemicznych niespodzianek.

 

Wędliny

Za smakowicie wyglądającymi szynkami czy kiełbaskami nierzadko stoi cała armia hormonów, antybiotyków, ulepszaczy smaku i barwników. Unikaj zwłaszcza tych już pokrojonych i zapakowanych przez producenta, można w nich znaleźć szereg konserwantów, takich jak azotyn i glutaminian sodu czy gumę guar. Jeśli chodzi o wędliny, najlepiej przygotować je samemu w domu lub wybierać się na zakupy do zaufanego rzeźnik

 

Ciastka

Wyglądają niewinnie, bo co może być potrzebne do upieczenia pysznych ciasteczek? Trochę mąki, jajek, odrobina cukru czy bakalii. Niestety taka lista składników to mrzonki. Wystarczy sięgnąć po pierwsze z brzegu opakowanie sklepowych ciastek, aby znaleźć sztuczne dodatki: difosforany, dwutlenek tytanu, siarczan wapnia, sorbitol, węglany sodu i amonu.

 

Gotowe sałatki

Wydają się dobrym, zdrowym wyborem na lunch czy drugie śniadanie. W dodatku nie trzeba samemu obierać i kroić warzyw, przygotowywać dressingu. To pułapka, w tym apetycznie wyglądającym pudełku znajdziemy oprócz śladowej ilości witamin szereg konserwantów: glutaminian sodu, gumę guar, sorbinian potasu i polifosforanu.

 

Lody

Kiedyś wystarczyło trochę mleka, żółtek, śmietany i cukru. Może to nie najmniej kaloryczne połączenie, ale w niewielkiej ilości nie wyrządzi nikomu krzywdy. Niestety te czasy dawno się skończyły, obecnie gałka lodów to głównie chemiczne zamienniki oryginalnych składników, a także multum ulepszaczy smaku i koloru: annato, karmel amoniakalny, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, karagen i betanina.

 

Sery topione

Dzieci bardzo je lubią, a mamy często i chętnie kupują. Są łagodniejsze od zwykłego sera, wystarczy kilka sekund i pyszna kanapka gotowa. Niestety to posiłek niemający wiele wspólnego ze zdrowiem. Prawdziwy ser to jedynie ok. 10 proc. zawartości tego produktu, resztę stanowi woda i tłuszcze. Znajdziemy w nim także skrobię, białko sojowe i oczywiście mnóstwo sztucznych składników: fosforany sodu, difosforany, gumę ksantanową, askorbinian sodu.

 

 

..... i dlatego właśnie staram się odżywiać wjak najbardziej RAW - czyli surowo. Czuję się lepiej, mam lepszą cerę, włosy ... no i ta miła lekkość bez przeżarcia   : ))))

 

Choć, zaraz muszę jeszcze wyskoczyć do chemicznego po chlebek razowy podobno na zakwasie...

 

Dla niedowiarków podaję przepis na prawdziwy niealergizujący chlebek wypiekany w domu.

 

Przepis dostałam od Pani Ani Rutkowskiej, którą poznałam pod gabinetem alergologa w WIM na Szaserów.

 

 

Chleb na zakwasie żytnim

 

Składniki:

  • mąka żytnia razowa do wypieku domowego chleba, ewentualnie mąka żytnia pytlowa lub pszenna szymanowska (ok. 1 kg)
  • otręby pszenne (1 szkl.)
  • płatki owsiane nieprzetworzone (np. górskie) (1 szkl.)
  • nasiona czarnuszki (zdrowa żywność), słonecznika, dyni – co kto lubi…
  • sól (5 łyżeczek).

 

Wykonanie:

  • Rozmnażanie „ zakwasu. Jak najwcześniej rano wyjąć zakwas z lodówki i przełożyć do  dużego garnka o pojemności ok.5 litrów(lub większego). Dokładnie wypłukać słoiczek lekko ciepłą wodą i wlać tę wodę również do dużego garnka.
  • mieszając drewnianą łyżką, dolewać do słoika ciepłą(nie gorącą) wodę i dosypywać mąkę żytnią razową.  Dosypuję tej mąki około ½ kg (na oko) lub więcej.
  • gdy zakwas wyraźnie zwiększy  swą objętość – nadebrać zakwasu na następne pieczenie.(mniej więcej tyle ile było zakwasu ode mnie). Słoik przykryć folią spożywczą, dziurawiąc ją nieco(by zakwas oddychał).Wstawić  słoik do lodówki. Będzie na później. Taki zakwas jeżeli stoi zbyt długo w lodówce nieużywany, to można mu dosypać ze 2 łyżki mąki żytniej razowej.
  • następnie wsypać do tego dużego garnka z zakwasem  1 szklankę otrąb, 1 szkl. płatków owsianych i dolewając ciepłą wodę, dosypywać mąki aż ciasto będzie dość gęste.  Przykryć ścierką, pozostawić w ciepłym miejscu (nie przy kaloryferze) do wyrośnięcia. Można dodać pestki słonecznika lub dyni.
  • jak długo będzie rosło, to zależy od wielu czynników. Średnio 3 lub 4 godziny (lub mniej).
  • po wyrośnięciu dodać 5 niezbyt płaskich łyżeczek soli i wyrabiać ręką ok. 5-10 minut ciasto, dosypując jeszcze  od ok. ¾   kg mąki(ok. ½ kg maki szymanowskiej i ewentualnie jeszcze trochę żytniej chlebowej) lub więcej(nawet 1 kg) i dolewając ciepłej wody. Teraz ciasto ma być trochę bardziej gęste.
  • 3 wąskie foremki do pieczenia natłuścić olejem. Wysypać tartą bułką(lub papierem do pieczenia). Wyłożyć ciasto tak, by było mniej więcej równo. Zostawić do ponownego wyrośnięcia na kilka godzin. Wygładzić wierzch ciepłą wodą. Można posypać pestkami dyni lub słonecznika.
  • jak wyrośnie, wstawić do zimnego piekarnika. Przenosić bardzo delikatnie, aby ciasto nie opadło – środkowy poziom. Nastawić piekarnik na 150 ˚C i piec ok. 1godziny i 10 minut na termoobiegu. Sprawdzać, gdyż piekarniki są różne.
  • po upieczeniu wyjąć od razu z foremek.

 

smacznego !

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

zespół remontowy ...

niedziela, 03 sierpnia 2014 23:44

 

Dziś był chyba najgorętszy dzień  36stopni w cieniu !

Spaliły się moje świeżo posadzone tawułki ... i ja się ugotowałam na miękko ... Wyobraźcie sobie kucie kafelków w kuchni i wynoszenie szafek...

Nie wiem jak dam radę a do końca jeszcze daleko. Remont podczas takiego upału - to przeżycie wyjątkowe...

Słońce pali jak na Saharze. A ja mam kuchnię pod chmurką. Gaz odłączony i woda też, tak to żyję sobie jak na campingu we własnym ogrodzie.

Facet, co będzie mi robił dach poparzył się podczas pomiarów !

Okazało się, że zamiast 100 metrów jak myślałam mam 230 metrów dachu !

To znaczy dwa razy tyle kasy ...

Dziś rano, kiedy jak co dzień ruszyłam do pakowania skrzynek poczułam przeszywający ból w plecach. Doczołgałam się do łóżka i padłam jak psica na zdjęciu ...

Leżę i myślę : czy to kręgosłup, czy nerki a może korzonki ?

Wersja kręgosłupa wyglądała najgorzej, bo to i dyskopatia z miernym uciskiem na rdzeń w kilku kręgach i naczyniak w piersiowym.

 

Leżę bez ruchu i myślę :  Jechać do szpitala , wzywać karetkę, czy poczekać ?

Wybrałam trzecie wyjście i telefon do przyjaciółki lekarki.

Wysłuchując moich jęków Jolcia postawiła diagnozę : Zespół korzeniowy !

Czyli neurolog !  

 

Tylko jak się do niego dostać ? na NFZ - 3 miwsiące oczekiwania ...

Poleżałam, łyknełąm Ibuprom max i powoli przeszło. Wstałam jakbym miała kij od szczotki zamiast kręgosłupa i  chodzę powolutku.

 

Staram się też nie brać do ręki nic co waży więcej niż 1 kg, ale powiedzcie : JAK MAM ROBIĆ REMONT LEŻĄC według zaleceń lekarza ?

 

No jak ?!   Ja to mam, kurczę fart !

 


Nawet 35 stopni! Mordercze upały w Polsce - sprawdź

 

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Few apples a day keep all Rusians away !

czwartek, 31 lipca 2014 23:34

 

 Co za lato !  Upały jak w Afryce ....a w Afryce EBOLA atakuje.

Na bliskim Wschodzie trwa holokaust ludności Palestyny.

 Żydzi postanowili widać do końca rozprawić się z Palestńczykami, bo bombardują nawet szkoły.

Ginie ludność cywilna w tym wiele dzieci. To oburzające, tym bardziej, że wpływowe lobby żydowskie na świecie od lat prowadzi akcje propagandowe mające udowodnić światu, że jedynymi winnymi krwawych jatek w Palestynie są jej mieszkańcy.

Tymczasem liczby mówią same za siebie. W obecnym konflikcie zginęło jak do tej pory 50 Żydów i .... 1000 Palestyńczyków !!!

Za to za wschodnią granicą ciągle wrze . Nic nie wskazuje żeby się miało uspokoić. Wręcz odwrotnie , oszołom Putin nie boi się nikogo i niczego.

Śmieje się w gębę całemu światu.  W odpowiedzi na sankcje zachodu szuka sprzymierzeńców na wschodzie - w Chinach.

Brakuje tylko tego by się porozumiał z drugim potworem - przywódcą Korei Północnej ... i mielibyśmy wojnę totalną.

W związku z tymi niezbyt rokującymi znakami zastanawiam się czy aby remontowanie domu ma sens ?

Na razie jednak remontuję .... pakuję, wyrzucam .... pół mojego życia wyrzucam do kontenera ... i smutno jakoś ... i trochę nadziei na nowy etap w życiu ...

 

No chyba że dotrze do nas ta Ebola, albo Putin ruszyna nas albo inna zaraza ...

Ruskie h...ce nie biorą już od nas owoców i warzyw ... Więc coraz bardziej popularne jest hasło : Jedz polskie jabłka na złość Putinowi !

 

I co Wy na to ....ja jem, i wyciskam soki  ...i tyle !

 

I wymyśliłam hasło :

 

Few apples a day keep all Rusians away !

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ufffff ...wakacje z młotkiem

środa, 30 lipca 2014 9:49

 

Wakacje.....wakacje....wakacje... !

 

Myślimy ciężej, ruszamy się wolniej ...szczególnie, że żar leje się z nieba i duchota odbiera oddech. 

Sejm śpi. Posłowie pasą brzuchy w drogich kurortach odpoczywąjc po " ciężkiej" pracy dla narodu. 

A naród zubożały przez w/wym rządy w większości siedzi w małych M- ileś tam, przy włączonym wiatraczku i wyobraża sobie że smrodliwy powiew to morska bryza, albo wiatr z gór, albo chłód mazurskiego jeziora ....

Ech, los ...

 

Pamiętam z dzieciństwa dwa miesiące nad morzem, albo na koloniach, albo z rodzicami w górach ... kogo dziś na to stać ?

 

Widać nie ma rzeczy idealnych .... i jak ma się pełno w sklepach - to ma się pusto w kieszeni ... nie wiadomo co lepsze ...

 

Ja tam realizuję trzeci nie opisany powyżej scenariusz polskiej rodziny - czyli REMONT !!!

 

Zwolenników tego scenariusza łatwo spotkać w marketach budowlanych albo w IKEI  ...

 

Promocje kuszą i sama nie wiem, czy nie skorzystam z kuchni a w gratisie płyty indukcyjnej za 1 zł    : ))))

 

Na razie kupiłam gres na podłogi 80 m !!! ( ale przeceniony w 3 gat )

A przed chwilą facet zwalił mi przed ogrodzeniem 5 ton piasku ....

" To dopiero piaskownica ! " - cieszy się moje dziecko robiąc babki

 

Ja cieszę się także, choć rozległość remontu mnie przeraża ... ale w końcu tak jak dotychczas żyć już się nie da.

Rury stare i zardzewiałe, zlew i umywalki zatkane na amen, elektryka do wymiany, grzejniki  i rury też .... dach przecieka, drzwi się nie zamykają ....

 

Jeśli szczęśliwie przeżyję ten remont to dopiero będzie pięknie !

Jeśli przeżyję ...

 

Miłego dnia, lecę do pracy, bo zaraz przywiozą mi domek narzędziowy - drewutnię ( przecenioną )  na ogrodowe graty, które muszą zniknąć z garażu - bo garaż przeranbiam na swoją wymarzoną pracownię " tego i tamtego"

 

Czego - napiszę jak powstanie pracownia. Na razie to tajemnica - zresztą nie chcę zapeszyć ....

 

MIŁEGO UPALNEGO DNIA ! - choć jeśli mnie czytacie, to z pewnością nie leżycie na dowolnie wybranym boku na morskiej plaży, tylko przyklejeni do fotela dyszycie ciężko pod opisanym wyżej wiatraczkiem ... no chyba, że firmę stać na klimę ... no a to co innego ...

 

Idę do pracy na budowie .....uffffff ... WAKACJE Z MŁOTKIEM !

 

No to może jakaś muza rozruchowa z moim ulubionym, niezastąpionym Andrzejem Zauchą : 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bienienda górą ...

niedziela, 27 lipca 2014 22:06

 

 

Odkazany od czci i wiary, wyśmiany przez polskie media profesor Bielenda został doradcą prezydenta Obamy !

 

I jak wam teraz "chybkie specjalisty" od katastrof samolotowych ? I jak w dziobkach a raczej w mordach .... głupio co ?

 

Poczekajmy jeszcze kilka lat i twardogłowe durnie z komisji wszelakich przestaną  w końcu wierzyć w pancerne brzozy...  Lepiej późno zmądrzeć niż głupim umrzeć ....

 

 

 

Prof. Wiesław Binienda doradcą Baracka Obamy

Prof. Binienda w czasie posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy TU-154M w sejmiezobacz galerię

Prof. Binienda w czasie posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy TU-154M w sejmie

Prof. Wiesław Binienda, ekspert znany w Polsce ze współpracy z zespołem Antoniego Macierewicza ds. katastrofy smoleńskiej, został doradcą Prezydenckiej Rady Ekspertów ds. Nauki i Techniki. Radę , której celem jest opracowanie strategii rozwoju wysokich technologii w amerykańskich przemyśle, utworzył prezydenta Barack Obama. 

- Zostałem poproszony o konsultację w zespole opracowującym strategię rozwoju w dwóch bardzo ważnych dziedzinach: analizy wielkich baz danych oraz ich wizualizacji oraz w wielkiej prędkości obliczeń i symulacji komputerowych najbardziej zaawansowanych technologii - wyjaśnia prof. Binienda w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie". 

- Niedawno podczas spotkania rozmowa zeszła na temat katastrofy smoleńskiej. Jeden z kolegów wspomniał, jak samoloty wbijały się w stalowe konstrukcje WTC, a Tu-154M nie mógł przeciąć nawet brzozy. Wszyscy siedzący przy stole zaczęli się śmiać - mówi w rozmowie z dziennikarzem portalu niezależna.pl. 


W amerykański projekt zaangażowane są największe firmy przemysłowe USA, m.in. Northrop, Grumman, Honeywell, Alcoa, Dow Chemical, Siemens. 

Uczelnie Berkeley, czy Georgia Tech MIT również są zaangażowane w projekt. Podobnie jak Uniwersytet Akron - prof. Binienda jest tam dziekanem.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Gdyby rzeźnie miały szklane ściany ....

środa, 23 lipca 2014 22:46

 

Co tu mówić ? .... trzeba tego wysłuchać !

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota, 25 października 2014

Licznik odwiedzin:  115 545  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Niecodzienna codzienność - a w niej kobieta matka, córka, żona, kochanka ... i co kto jeszcze chce. Młoda - ciągle młoda - zawsze młoda do końca jego i do końca świata .... Ewa

 ...

więcej...

Niecodzienna codzienność - a w niej kobieta matka, córka, żona, kochanka ... i co kto jeszcze chce. Młoda - ciągle młoda - zawsze młoda do końca jego i do końca świata .... Ewa

 

do ZLP.jpg

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 115545
Wpisy
  • liczba: 1423
  • komentarze: 1219
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Bloog istnieje od: 1686 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl