Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 116 011 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

I jak tu pod tym dachem spokojnie spać ?

poniedziałek, 15 września 2014 0:38

 

Jestem bardzo zmęczona ... i choć remont powoli zbliża się do końca, to jakoś przestał mnie cieszyć. 

 

Wydałam wszystkie pieniądze i nie udało mi się zrealizować planów. Starczyło na mniej niż myślałam. 

I choć wszystko co można sobie tylko wymarzyć jest w sklepach - to jednak trzeba mieć worek pieniędzy ...

Ja miałam tylko woreczek, więc nie starczyło.  Przy moich mizernych dochodach nie wiem kiedy uzbieram na to na co nie starczyło ....

Ech ... !!!

Dach już w połowie gotowy ... piękny i porządny, jestem z niego bardzo dumna ...

Natomiast gres na podłodze to prawdziwa tragedia. Pan Marek nie spisał się ... przykro tym bardziej, że zrywanie źle położonych płytek z ogrzewania podłogowego mogłoby się skończyć uszkodzeniem instalacji.

Do końca życia będę się więc patrzyła na partacką robotę i błogosławiła " papraka" - jak mówi mój specjalista od dachu czyli pan Jurek.

Do udanych inwestycji mogłabym natomiast zaliczyć komin z rozprowadzaniem ciepła. Z takim kominem to Putin może sobie zakręcać gaz - nie zmarzniemy !

Co do Putina i świata to nawet nie chcę myśłeć , a tym bardziej mówić ani pisać o swoich lękach, bo powiecie, że dramatyzuję.

 

Jest źle, tak źle jak już dawno nie było ... i mam wrażenie, że nasza piękna błękitna planeta toczy się nieustannie w dół, ku zniszczeniu i totalnej wojnie. Złość, nienawiść i okrucieństwo rządzą światem.

 

Ludzie zabiają się w imię Boga  ... ludzie mordują bez skrupułów i zastanowienia zwierzęta i niszczą wszystko wokoło ...

 

Boję się, że jakaś mała iskra zapali pożar, którego nie da się w pokojowy sposób ugasić. Co będzie z nami ? Jakie wichry przejdą nad naszą ojczyzną ?  Żyrinowski grozi Polsce :

 

 

Żyrinowski ostrzega: kocham Polskę, ale w przypadku wojny nic z niej nie zostanie

 

 
Władimir Żyrinowski

 

 Władimir Żyrinowski, szef nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji zadeklarował przed kamerą "Faktów" TVN, że kocha Polskę, ale "w przypadku wielkiej wojny z Polski nic nie zostanie". Stwierdził też, że gdyby nie polska polityka przed II wojną światową, nie byłoby hitlerowskich Niemiec. 

Zaczął "uświadamiać" polskiemu dziennikarzowi, że "to Polska była głównym podpalaczem podczas II wojny światowej". - Gdyby nie polska polityka, nie byłoby hitlerowskich Niemiec. Dzisiaj nie chcemy się kłócić z Polakami. To Polska najbardziej straci na sankcjach. 

Doradził, żeby Polska wyszła z UE i NATO, dołączyła do Rosji i uczyniła język rosyjski drugim językiem urzędowym. - Wtedy będziecie rozkwitać - kontynuował Żyrinowski. 

Ostrzegł, że w razie wybuchu "wielkiej wojny" z Polski nic nie zostanie, ponieważ jest ona jednym z państw, w których znajdują się bazy NATO. Zostanie doszczętnie spalona - powiedział Władimir Żyrinowski i dodał: - Kochamy Polskę i nie chcemy waszej zguby. 

To nie pierwszy raz Władimir Żyrinowski mówi o Polsce. W połowie sierpnia br. w wywiadzie dla państwowej telewizji informacyjnej Rossija 24 lider LDPR ostrzegł, że w wypadku konfliktu wojennego między FR i Zachodem o Ukrainę Polska i kraje bałtyckie zostaną zmiecione z powierzchni ziemi. Wyraził też przekonanie, że prezydent Rosji podjął już decyzję o rozpoczęciu III wojny światowej. 

 

................................................................................................................

 

 

Cóż mówić więcej .... po co mi nowy dach ?

I jak tu pod tym dachem spokojnie spać ?
 

A co do Tuska i nowej "premierki" to jest mi już wszystko jedno ....szkoda gadać !    

 

: (((( 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pianka w rozumie ...

piątek, 05 września 2014 10:18

Witajcie !

 

Mam wyrzuty sumienia, że ostatnio tak mało piszę, ale wierzcie mi że nawet nie mam siły otwierać komputera.

Remont wszedł w fazę kulminacyjną i dosłownie teraz właśnie kumulują się wszystkie prace wewnątrz i na zewnątrz domu.

Łozinowa wygląda jak jedna z ulic powstańczej Warszawy. Wszędzie zwały gruzu. Porąbane cegły, potłuczona glazura, że o trzech starych sedesach i wannie oraz kilkunastu grzejnikach dumnie dekorujących front domu już nie wspomnę.

Sterty połamanej post-socjalistycznej boazerii, łaty z dachu , kawały blachy i drutu i w tym wszystkim ja z obłędem w oczach kręcąca się jak pies za własnym ogonem.

Ciągle jeżdżę coś dokupować, bo ciągle czegoś brakuje. Najczęściej jest to pianka montażowa po 20-30 zł opakowanie ( tańsze się za szybko kończy i jak mawiają moi "specjaliści" - jest nic nie warta )

Z tą pianką to jest tak jak z całą naszą obecną rzeczywistością - wszystko się na nią montuje. I drzwi się obsadzi i okna i dziurę w tynku i dziurę w dachu i parapety i puszki elektryczne i wszystko dosłownie wszystko .

 

Psik - i już cacy - dziur nie widać, uszczelni, wypełni, zakituje i zapicuje .... psik i już !

 

Glazurnik, murarz, dekarz ....wszyscy piankują ile wlezie !

 

A mnie kasa topnieje tak jak szybko ubywa tej " nic nie wartej" pianki ....

... i na elewacje już mi nie starczy ...psik !  ... i konto puste !

 

Mam coraz większe wątpliwości, czy dobrze zrobiłam decydując się na remont generalny ?  Czy nie lepiej byłoby zostawić pieniądze na czarną godzinę ?  Na wypadek ....tfu ! wojny ?

 

Choć nie myślę, żeby w obecnej rzeczywistości Putin odważył się na samobójczy krok rozpoczynania konfliktu globalnego  ... no chyba, że już mu całkiem rozum odebrało .

 

W historii świata ma już niewątpliwe, choć nie chlubne miejsce. Teraz więc może jeszcze desperacko odejść ....z przytupem ...

 

Mam jednak nadzieję, że cwane głowy tego świata , które taktycznie wpłynęły na wybór Tuska na stolicę unijną nie dopuszczą jednak do tego by konflikt ukraiński rozlał się po całym świecie jak gorączka krwotoczna.

 

Tusk a z nim Polska będzie teraz  jeszcze mocniejszym słupem granicznym z tabliczką ostrzegającą Putina przed wtargnięciem na nasze ziemie.

Zresztą przy całej swojej głupocie "Pucin" dobrze wie , że niejednemu najeźdźcy Polska wyszła bokiem i że wojna z Polakami nigdy nie będzie do końca wygrana .... tacy to z Polaków wojownicy.

 

Kraje dawnego bloku socjalistycznego - tak, ale bez Polaków i ich szabelek.  

Daj Boże, żeby w swojej chamskiej bucie, ten byle-jaki kurdupel nie oślepł zupełnie i nie stracił resztek zdrowego rozsądku - i że nasi chłopcy nie będą zmuszeni ginąć za Ojczyznę.

 

I tym nieco patetycznym podsumowaniem kończę dzisiejszy wpis, bo pan Jurek - dachowiec znów wysyła mnie po piankę i jakieś śruby montażowe, których nigdy wcześniej na oczy nie widziałam  ... samo życie !   Jadę !

 

Miłego dnia bez pianki w rozumie !

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dachowcy , elektrycy i pomysł na jabłka ...

wtorek, 26 sierpnia 2014 8:38

 

Remontowo wyłaczyłam się z życia politycznego i społecznego i szczerze mówiąc nie ogladam nawet telewizji.  

 

Dzień mi się skrócił dramatycznie  - biegam po marketach budowlanych i kombinuję jak znaleźć tańszą opcję nie rezygnując z jakości i projektu jaki sobie opracowałam.

 

Zaczynam już rozróżniać gatunki cementu, rodzaje cegieł, ceny pianek montażowych, twardości gresu i jakości klejów.  

 

Wiedza nie powiem, przydatna ale i tak kasy wydam tyle, że na wymarzony nowy samochód ni jak nie starczy

.  

Prawdopodobnie nie starczy nawet na elewację, bo przecież muszę zrobić nagrobek moim kochanym bliskim a to suma niebagatelna.

 

Będę musiała niestety podzielić się sporą kasą z naszym złodziejskim pająkiem, bezdusznym i bezkompromisowym - czyli z urzędem skarbowym.

 

Te 20 % to właśnie zabezpieczenie na stare lata, które oddam złodziejom z US , a które urzedasy roztrwonią na nietrafione inwestycje i na gigantyczne pensje dla darmozjadów w sejmie, że o ośmiorniczkach nie wspomnę.

 

Takie życie w tym " naszym" wspaniałym państwie - wycisnąć z obywatela ile się da - i nie dać mu nic w zamian.

 

Trudno - pomyślę o tym później. Życie nie zna nagród i kar - zna tylko konsekwencje - jak mówił mój Tatek....

 

A moja obecna sytuacja to wypadkowa błędnych często decyzji osobistych i bezdusznego losu...

 

Niestety tych błędnych decyzji było sporo i nic już nie da rozpamiętywanie, co by było gdyby.  

 

Trzeba iść do przodu i wierzyć, że i dla mnie jeszcze coś miłego los trzyma w zapasie - choćby na stare lata, prawda ?!

 

Rozfilozofowałam się, a tu dachowcy pukają zrywając starą blachę z dachu, elektrycy prują ściany a ja siedzę w zasłoniętym kotarą pokoju na półpiętrze pomiędzy kartonami, pudłami i stosami książek i dopijam poranną kawę.

 

A co do picia soków to ni jak nie mam warunków więc nie piję - ale mięcha nie tykam , słowo !!!

 

Acha !  Słyszałam o ostatnim polskim pomyśle wysłania konwoju z jabłkami dla rosyjskich dzieci - uważam, że pomysł wyśmienity !

 

 

Miłego dnia z miłą piosenką !

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

światowo, wojennie i remontowo ...

sobota, 23 sierpnia 2014 23:52

Mam dość !   Dwa tygodnie bez kuchni, na suchym żarciu z wyrąbanym oknem do ogrodu ....wszyscy mamy dość ...

 

Męskiej ręki potrzeba ...facet potrzebny od zaraz !

 

Psy piszczą w kojcu, kot snuje się osowiały po ogrodzie - bo na nowo położony gres nie bardzo chce wchodzić ..

.

Kurz i gruz betonowy są wszędzie. Piony w łazienkach wykute ... można z górnej łazienki zajrzeć przez dziurę w podłodze do dolnego wc ... tylko po co ?

 

Śpię w sypialni uszczelnionej przed kurzem na progu mokrym ręcznikiem a i tak w oskrzelach świszcze mi jakbym miała tam zamontowaną piszczałkę.

 

Dziś kupiłam dwa zestawy Geberita do łazienki górnej i dolnej, szafkę, umywalkę i baterie.

 

W Leroy Merlin dostrzegłam też super wannę narożną firmy polspa. Z powodu ekspozycji w sklepie była dość mocno przeceniona.

 

Pokazałam Alkowi i razem zdecydowaliśmy, że bierzemy ...ha !   Jutro przywiozą razem z glazurą i szafką pod umywalkę.

Już się nie moge doczekać kiedy zalegnę w niej w pachnącej  pianie odreagowując cały ten remont.

 

Za kilka dni wchodzą " dachowcy" i wtedy dopiero się zacznie ... tylko żeby nie padało ....zaklinam słońce !

 

W moim domu wojna i na świecie wojennie jakoś. Z każdej strony naszej błękitnej planety wieje chłodem i wystarczy iskra, żeby małe konflikty lokalne przerodziły się w wielką czwartą wojnę światową.... brr !

 

Podobno ludzie rzucili się załatwiać wizy amerykańskie tak na wszelki wypadek ... hmm ... poczekam więc sobie na wizę, o ile ją w końcu dostanę.  

Tak więc moja planowana wakacyjna podróż może się bardzo opóźnić. Paszport też stracił ważność, więc pognałam złożyć o nowy.

 

A tak mi się chce wyjechać na goracy Key West !

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

REMONT !!!

wtorek, 19 sierpnia 2014 19:14

 

Tym jednym słowem mogę określić wszystko co się ostatnio u mnie dzieje.

Dom rozpruty, wywalone trzy ściany, zerwana boazeria rodem z głębokiego socjalizmu....

 

Zrobiło się tyyyyyyllllleeeee miejsca, że mozna jeździć na wrotkach ...

 

Kiedyś będzie fajnie, ale na razie porażka ... 

 

Ja ledwo zipię, astma mnie dusi od tego cementu i innych chemicznych wyziewów.

 

Kilka dni temu tak mnie przytkało, że synuś odwiózł mnie na SOR a pani pulmunolog po zaaplikowaniu trzech kroplówe i tlenu postanowiła zostawić mnie w szpitalu.

 

Ale jak tu zostać na białej sali kiedy ekipa fachowców kuje, rąbie i wywala a potem miesza muruje i stawia  : )))

 

Tak więc wypisałam się na własną prośbę i zaopatrzona w receptę na encorton wróciłam do domu. Teraz kiedy kują to chodzę w masce i jakoś żyję. Po serii zastrzyków poprawił się także mój kręgosłup - a to już coś !

 

Jutro wchodzą elektrycy i dachowcy. Elewację zrobię już na wiosnę jeśli mi coś kasy zostanie.

 

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak trudno ... i to bez wakacji i odpoczynku już od kilku lat.

 

Obiecałam sobie natomiast, że kiedy skończę remont to pojadę na piękne wakacje może nawet gdzieś daleko  : ))))

 

Zwierza domowe też mają dość. Kot w nieustającym szoku, psice piszczą zamknięte w kojcu ....a ja jęczę z powodu zmęczenia i upływu kasy ....auuu !

Życzcie mi siły bo   PADAM !

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chemiczny czy spożywczy ....

środa, 06 sierpnia 2014 22:51

 

Mądre zakupy

Zanim wybierzesz się na zakupy, poznaj kilka zasad, którymi powinieneś się kierować, wkładając produkty do koszyka:
- Czytaj etykiety i nie kupuj produktów, zawierających więcej niż 5 składników;
- Omijaj półki z wysoko przetworzoną żywnością, napojami gazowanymi i przekąskami;
- Kupuj żywność o krótkim terminie przydatności do spożycia - im bardziej odległa data ważności, tym więcej chemii w produkcie;
- Kupuj sezonowe owoce i warzywa.

 

Zrób ściągę

Aby pomóc wam w rozumieniu tego, co jest zapisane na etykietach produktów, przygotowaliśmy ściągę z najgroźniejszymi substancjami, oznaczanymi jako "E".
E 210 - rakotwórczy kwas benzoesowy, syntetyczny dodatek do napojów gazowanych, majonezów, marynat, konserw owocowych i warzywnych, sałatek;
E 211-219 - rakotwórcze benzoesany;
E 220 - niszczy witaminy;
B 12 - bezwodnik siarki, dwutlenek siarki, występuje w sokach owocowych i koncentratach, winie, suszonych owocach;
E 221, 224, 226, 227, 230 - zakłócają czynności jelit;
E 231-233 - powodują uszkodzenia skóry;
E 239 - rakotwórczy;
E 249-252 - szkodzą przy nadciśnieniu;

 

Czarna lista produktów

Słodkie napoje gazowane, chipsy, cukierki, parówki z mięsa oddzielanego mechanicznie (oznaczone jako MOM) i wysoko przetworzona żywność (np. gotowe dania) to produkty, które w ogóle powinieneś wyeliminować z diety. Są jednak również takie, po których być może nie spodziewałbyś się dużej ilości chemicznych niespodzianek.

 

Wędliny

Za smakowicie wyglądającymi szynkami czy kiełbaskami nierzadko stoi cała armia hormonów, antybiotyków, ulepszaczy smaku i barwników. Unikaj zwłaszcza tych już pokrojonych i zapakowanych przez producenta, można w nich znaleźć szereg konserwantów, takich jak azotyn i glutaminian sodu czy gumę guar. Jeśli chodzi o wędliny, najlepiej przygotować je samemu w domu lub wybierać się na zakupy do zaufanego rzeźnik

 

Ciastka

Wyglądają niewinnie, bo co może być potrzebne do upieczenia pysznych ciasteczek? Trochę mąki, jajek, odrobina cukru czy bakalii. Niestety taka lista składników to mrzonki. Wystarczy sięgnąć po pierwsze z brzegu opakowanie sklepowych ciastek, aby znaleźć sztuczne dodatki: difosforany, dwutlenek tytanu, siarczan wapnia, sorbitol, węglany sodu i amonu.

 

Gotowe sałatki

Wydają się dobrym, zdrowym wyborem na lunch czy drugie śniadanie. W dodatku nie trzeba samemu obierać i kroić warzyw, przygotowywać dressingu. To pułapka, w tym apetycznie wyglądającym pudełku znajdziemy oprócz śladowej ilości witamin szereg konserwantów: glutaminian sodu, gumę guar, sorbinian potasu i polifosforanu.

 

Lody

Kiedyś wystarczyło trochę mleka, żółtek, śmietany i cukru. Może to nie najmniej kaloryczne połączenie, ale w niewielkiej ilości nie wyrządzi nikomu krzywdy. Niestety te czasy dawno się skończyły, obecnie gałka lodów to głównie chemiczne zamienniki oryginalnych składników, a także multum ulepszaczy smaku i koloru: annato, karmel amoniakalny, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, karagen i betanina.

 

Sery topione

Dzieci bardzo je lubią, a mamy często i chętnie kupują. Są łagodniejsze od zwykłego sera, wystarczy kilka sekund i pyszna kanapka gotowa. Niestety to posiłek niemający wiele wspólnego ze zdrowiem. Prawdziwy ser to jedynie ok. 10 proc. zawartości tego produktu, resztę stanowi woda i tłuszcze. Znajdziemy w nim także skrobię, białko sojowe i oczywiście mnóstwo sztucznych składników: fosforany sodu, difosforany, gumę ksantanową, askorbinian sodu.

 

 

..... i dlatego właśnie staram się odżywiać wjak najbardziej RAW - czyli surowo. Czuję się lepiej, mam lepszą cerę, włosy ... no i ta miła lekkość bez przeżarcia   : ))))

 

Choć, zaraz muszę jeszcze wyskoczyć do chemicznego po chlebek razowy podobno na zakwasie...

 

Dla niedowiarków podaję przepis na prawdziwy niealergizujący chlebek wypiekany w domu.

 

Przepis dostałam od Pani Ani Rutkowskiej, którą poznałam pod gabinetem alergologa w WIM na Szaserów.

 

 

Chleb na zakwasie żytnim

 

Składniki:

  • mąka żytnia razowa do wypieku domowego chleba, ewentualnie mąka żytnia pytlowa lub pszenna szymanowska (ok. 1 kg)
  • otręby pszenne (1 szkl.)
  • płatki owsiane nieprzetworzone (np. górskie) (1 szkl.)
  • nasiona czarnuszki (zdrowa żywność), słonecznika, dyni – co kto lubi…
  • sól (5 łyżeczek).

 

Wykonanie:

  • Rozmnażanie „ zakwasu. Jak najwcześniej rano wyjąć zakwas z lodówki i przełożyć do  dużego garnka o pojemności ok.5 litrów(lub większego). Dokładnie wypłukać słoiczek lekko ciepłą wodą i wlać tę wodę również do dużego garnka.
  • mieszając drewnianą łyżką, dolewać do słoika ciepłą(nie gorącą) wodę i dosypywać mąkę żytnią razową.  Dosypuję tej mąki około ½ kg (na oko) lub więcej.
  • gdy zakwas wyraźnie zwiększy  swą objętość – nadebrać zakwasu na następne pieczenie.(mniej więcej tyle ile było zakwasu ode mnie). Słoik przykryć folią spożywczą, dziurawiąc ją nieco(by zakwas oddychał).Wstawić  słoik do lodówki. Będzie na później. Taki zakwas jeżeli stoi zbyt długo w lodówce nieużywany, to można mu dosypać ze 2 łyżki mąki żytniej razowej.
  • następnie wsypać do tego dużego garnka z zakwasem  1 szklankę otrąb, 1 szkl. płatków owsianych i dolewając ciepłą wodę, dosypywać mąki aż ciasto będzie dość gęste.  Przykryć ścierką, pozostawić w ciepłym miejscu (nie przy kaloryferze) do wyrośnięcia. Można dodać pestki słonecznika lub dyni.
  • jak długo będzie rosło, to zależy od wielu czynników. Średnio 3 lub 4 godziny (lub mniej).
  • po wyrośnięciu dodać 5 niezbyt płaskich łyżeczek soli i wyrabiać ręką ok. 5-10 minut ciasto, dosypując jeszcze  od ok. ¾   kg mąki(ok. ½ kg maki szymanowskiej i ewentualnie jeszcze trochę żytniej chlebowej) lub więcej(nawet 1 kg) i dolewając ciepłej wody. Teraz ciasto ma być trochę bardziej gęste.
  • 3 wąskie foremki do pieczenia natłuścić olejem. Wysypać tartą bułką(lub papierem do pieczenia). Wyłożyć ciasto tak, by było mniej więcej równo. Zostawić do ponownego wyrośnięcia na kilka godzin. Wygładzić wierzch ciepłą wodą. Można posypać pestkami dyni lub słonecznika.
  • jak wyrośnie, wstawić do zimnego piekarnika. Przenosić bardzo delikatnie, aby ciasto nie opadło – środkowy poziom. Nastawić piekarnik na 150 ˚C i piec ok. 1godziny i 10 minut na termoobiegu. Sprawdzać, gdyż piekarniki są różne.
  • po upieczeniu wyjąć od razu z foremek.

 

smacznego !

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

zespół remontowy ...

niedziela, 03 sierpnia 2014 23:44

 

Dziś był chyba najgorętszy dzień  36stopni w cieniu !

Spaliły się moje świeżo posadzone tawułki ... i ja się ugotowałam na miękko ... Wyobraźcie sobie kucie kafelków w kuchni i wynoszenie szafek...

Nie wiem jak dam radę a do końca jeszcze daleko. Remont podczas takiego upału - to przeżycie wyjątkowe...

Słońce pali jak na Saharze. A ja mam kuchnię pod chmurką. Gaz odłączony i woda też, tak to żyję sobie jak na campingu we własnym ogrodzie.

Facet, co będzie mi robił dach poparzył się podczas pomiarów !

Okazało się, że zamiast 100 metrów jak myślałam mam 230 metrów dachu !

To znaczy dwa razy tyle kasy ...

Dziś rano, kiedy jak co dzień ruszyłam do pakowania skrzynek poczułam przeszywający ból w plecach. Doczołgałam się do łóżka i padłam jak psica na zdjęciu ...

Leżę i myślę : czy to kręgosłup, czy nerki a może korzonki ?

Wersja kręgosłupa wyglądała najgorzej, bo to i dyskopatia z miernym uciskiem na rdzeń w kilku kręgach i naczyniak w piersiowym.

 

Leżę bez ruchu i myślę :  Jechać do szpitala , wzywać karetkę, czy poczekać ?

Wybrałam trzecie wyjście i telefon do przyjaciółki lekarki.

Wysłuchując moich jęków Jolcia postawiła diagnozę : Zespół korzeniowy !

Czyli neurolog !  

 

Tylko jak się do niego dostać ? na NFZ - 3 miwsiące oczekiwania ...

Poleżałam, łyknełąm Ibuprom max i powoli przeszło. Wstałam jakbym miała kij od szczotki zamiast kręgosłupa i  chodzę powolutku.

 

Staram się też nie brać do ręki nic co waży więcej niż 1 kg, ale powiedzcie : JAK MAM ROBIĆ REMONT LEŻĄC według zaleceń lekarza ?

 

No jak ?!   Ja to mam, kurczę fart !

 


Nawet 35 stopni! Mordercze upały w Polsce - sprawdź

 

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Few apples a day keep all Rusians away !

czwartek, 31 lipca 2014 23:34

 

 Co za lato !  Upały jak w Afryce ....a w Afryce EBOLA atakuje.

Na bliskim Wschodzie trwa holokaust ludności Palestyny.

 Żydzi postanowili widać do końca rozprawić się z Palestńczykami, bo bombardują nawet szkoły.

Ginie ludność cywilna w tym wiele dzieci. To oburzające, tym bardziej, że wpływowe lobby żydowskie na świecie od lat prowadzi akcje propagandowe mające udowodnić światu, że jedynymi winnymi krwawych jatek w Palestynie są jej mieszkańcy.

Tymczasem liczby mówią same za siebie. W obecnym konflikcie zginęło jak do tej pory 50 Żydów i .... 1000 Palestyńczyków !!!

Za to za wschodnią granicą ciągle wrze . Nic nie wskazuje żeby się miało uspokoić. Wręcz odwrotnie , oszołom Putin nie boi się nikogo i niczego.

Śmieje się w gębę całemu światu.  W odpowiedzi na sankcje zachodu szuka sprzymierzeńców na wschodzie - w Chinach.

Brakuje tylko tego by się porozumiał z drugim potworem - przywódcą Korei Północnej ... i mielibyśmy wojnę totalną.

W związku z tymi niezbyt rokującymi znakami zastanawiam się czy aby remontowanie domu ma sens ?

Na razie jednak remontuję .... pakuję, wyrzucam .... pół mojego życia wyrzucam do kontenera ... i smutno jakoś ... i trochę nadziei na nowy etap w życiu ...

 

No chyba że dotrze do nas ta Ebola, albo Putin ruszyna nas albo inna zaraza ...

Ruskie h...ce nie biorą już od nas owoców i warzyw ... Więc coraz bardziej popularne jest hasło : Jedz polskie jabłka na złość Putinowi !

 

I co Wy na to ....ja jem, i wyciskam soki  ...i tyle !

 

I wymyśliłam hasło :

 

Few apples a day keep all Rusians away !

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ufffff ...wakacje z młotkiem

środa, 30 lipca 2014 9:49

 

Wakacje.....wakacje....wakacje... !

 

Myślimy ciężej, ruszamy się wolniej ...szczególnie, że żar leje się z nieba i duchota odbiera oddech. 

Sejm śpi. Posłowie pasą brzuchy w drogich kurortach odpoczywąjc po " ciężkiej" pracy dla narodu. 

A naród zubożały przez w/wym rządy w większości siedzi w małych M- ileś tam, przy włączonym wiatraczku i wyobraża sobie że smrodliwy powiew to morska bryza, albo wiatr z gór, albo chłód mazurskiego jeziora ....

Ech, los ...

 

Pamiętam z dzieciństwa dwa miesiące nad morzem, albo na koloniach, albo z rodzicami w górach ... kogo dziś na to stać ?

 

Widać nie ma rzeczy idealnych .... i jak ma się pełno w sklepach - to ma się pusto w kieszeni ... nie wiadomo co lepsze ...

 

Ja tam realizuję trzeci nie opisany powyżej scenariusz polskiej rodziny - czyli REMONT !!!

 

Zwolenników tego scenariusza łatwo spotkać w marketach budowlanych albo w IKEI  ...

 

Promocje kuszą i sama nie wiem, czy nie skorzystam z kuchni a w gratisie płyty indukcyjnej za 1 zł    : ))))

 

Na razie kupiłam gres na podłogi 80 m !!! ( ale przeceniony w 3 gat )

A przed chwilą facet zwalił mi przed ogrodzeniem 5 ton piasku ....

" To dopiero piaskownica ! " - cieszy się moje dziecko robiąc babki

 

Ja cieszę się także, choć rozległość remontu mnie przeraża ... ale w końcu tak jak dotychczas żyć już się nie da.

Rury stare i zardzewiałe, zlew i umywalki zatkane na amen, elektryka do wymiany, grzejniki  i rury też .... dach przecieka, drzwi się nie zamykają ....

 

Jeśli szczęśliwie przeżyję ten remont to dopiero będzie pięknie !

Jeśli przeżyję ...

 

Miłego dnia, lecę do pracy, bo zaraz przywiozą mi domek narzędziowy - drewutnię ( przecenioną )  na ogrodowe graty, które muszą zniknąć z garażu - bo garaż przeranbiam na swoją wymarzoną pracownię " tego i tamtego"

 

Czego - napiszę jak powstanie pracownia. Na razie to tajemnica - zresztą nie chcę zapeszyć ....

 

MIŁEGO UPALNEGO DNIA ! - choć jeśli mnie czytacie, to z pewnością nie leżycie na dowolnie wybranym boku na morskiej plaży, tylko przyklejeni do fotela dyszycie ciężko pod opisanym wyżej wiatraczkiem ... no chyba, że firmę stać na klimę ... no a to co innego ...

 

Idę do pracy na budowie .....uffffff ... WAKACJE Z MŁOTKIEM !

 

No to może jakaś muza rozruchowa z moim ulubionym, niezastąpionym Andrzejem Zauchą : 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bienienda górą ...

niedziela, 27 lipca 2014 22:06

 

 

Odkazany od czci i wiary, wyśmiany przez polskie media profesor Bielenda został doradcą prezydenta Obamy !

 

I jak wam teraz "chybkie specjalisty" od katastrof samolotowych ? I jak w dziobkach a raczej w mordach .... głupio co ?

 

Poczekajmy jeszcze kilka lat i twardogłowe durnie z komisji wszelakich przestaną  w końcu wierzyć w pancerne brzozy...  Lepiej późno zmądrzeć niż głupim umrzeć ....

 

 

 

Prof. Wiesław Binienda doradcą Baracka Obamy

Prof. Binienda w czasie posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy TU-154M w sejmiezobacz galerię

Prof. Binienda w czasie posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy TU-154M w sejmie

Prof. Wiesław Binienda, ekspert znany w Polsce ze współpracy z zespołem Antoniego Macierewicza ds. katastrofy smoleńskiej, został doradcą Prezydenckiej Rady Ekspertów ds. Nauki i Techniki. Radę , której celem jest opracowanie strategii rozwoju wysokich technologii w amerykańskich przemyśle, utworzył prezydenta Barack Obama. 

- Zostałem poproszony o konsultację w zespole opracowującym strategię rozwoju w dwóch bardzo ważnych dziedzinach: analizy wielkich baz danych oraz ich wizualizacji oraz w wielkiej prędkości obliczeń i symulacji komputerowych najbardziej zaawansowanych technologii - wyjaśnia prof. Binienda w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie". 

- Niedawno podczas spotkania rozmowa zeszła na temat katastrofy smoleńskiej. Jeden z kolegów wspomniał, jak samoloty wbijały się w stalowe konstrukcje WTC, a Tu-154M nie mógł przeciąć nawet brzozy. Wszyscy siedzący przy stole zaczęli się śmiać - mówi w rozmowie z dziennikarzem portalu niezależna.pl. 


W amerykański projekt zaangażowane są największe firmy przemysłowe USA, m.in. Northrop, Grumman, Honeywell, Alcoa, Dow Chemical, Siemens. 

Uczelnie Berkeley, czy Georgia Tech MIT również są zaangażowane w projekt. Podobnie jak Uniwersytet Akron - prof. Binienda jest tam dziekanem.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Gdyby rzeźnie miały szklane ściany ....

środa, 23 lipca 2014 22:46

 

Co tu mówić ? .... trzeba tego wysłuchać !

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

ZAKWASZENIE powodem większości chorób !

środa, 23 lipca 2014 2:13

 

 Fantastyczny wykład , który może Cię uleczyć !  
 
 

 

 Pisałam Wam już o tym, że od miesiąca jem prawie w 100 procentach surowe jedzenie - czyli row food.  Mam zamiar zostać weganką. 

 

Czuję się wyśmienicie, dręczace mnie objawy chorób powoli ustępują.  Poprzez jedzenie owoców i warzyw odkwasiłam już trochę organizm.

Wyglądam młodziej i chudnę ...

Wierzcie mi - to działa !!!

 

Obejrzyjcie ten film KONIECZNIE !  

Niestety pan doktor pod koniec wykładu rusza z ostrą reklamą masakrycznie drogich suplementów .

Szkoda, bo trochę to psuje wrażenie i odwraca uwagę od głownego celu wykładu -  uświadomieniu nam jak uleczyć prawie wszystkie choroby - czyli że należy jeść zdrowe surowe jedzenie.

W każdym razie ja korzystam z lata i bogactwa natury a bazar stał się moim głównym miejscem zakupów....

 

I przed chwilą mierzyłam cukier ....120 .... jak na mnie cudowny !!!!! 

W zwązku z tym nie zrobię sobie na noc zastrzyku z insuliny - co za ulga !

 

: ))))))

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=PS89EDUc3xM

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

this land is mine !

wtorek, 22 lipca 2014 23:55

 

Na Bliskim Wschodzie znów wrze ...

Konflikt nie do rozwiązania. Ziemia potrójnie poświęcona !

 

 

 

                                                                             E. Zelenay

 

Ziemia potrójnie poświęcona

 

Tu żaden dzień nie jest spokojny

Tu święta wojna wiecznie płonie

Tu święte bomba eksploduje

Tu święte matki wznoszą dłonie

 

Tu święta krew na podłych rękach

I święte ręce zakrwawione

Tu święty kamień w święte okno

I święte ciała podpalone

 

Świętą ulicą jadą czołgi

Na święte dzieci intifady

A poświęcone karabiny

Narzuconego bronią ładu

 

Może wystarczy tej świętości

Niech zwykły będzie choć dzień w roku

Bo tak potrzebny biednej ziemi

I biednym ludziom … święty spokój ! 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Od-do !

wtorek, 22 lipca 2014 23:38

 

Coraz częściej mam wrażenie, że przeżycie do osiemdziesiątki w obecnym niespokojnym czasie graniczy z cudem.

Niby coraz bezpieczniej a tu nagle spada zestrzelony samolot, rozbijają się avionetki i inne aeroklubowe ptaki, autokary lądują w niemieckich rowach , wariat za kierownicą rozjeżdza rozbawiony sopocki tłum ..... makabra na ekranach telewizorów, świat ocieka krwią ....

Nasz Prezio oficjalnie wygłasza słowa współczucia dla rodzin ofiar katastrofy Malasyan Airlines.

Mówi, że to niewybaczalne, nie do pogodzenia, oburzające. Mówi, że ci okropni Rosjanie są terrorystami Europy.... !!!  

Ciekawe, że po katastrofie Smoleńskiej ich bronił ... ciekawe, że ciągle dalej razem z mediami idą w zaparte - zamachu w Smoleńsku nie było ...

 

Ciekawe ile jeszcze musi się wydarzyć, żeby nasze bezmózgi zaskoczyły w końcu i przestały wierzyć w pancerną brzozę ? A może po prostu nie chcą się przyznać do własnej naiwności ?

 

Banda kretynów ... świat skretyniały doszczętnie ... świat zakłamany, okrutny, bezduszny, tragikomiczny, tragiczny ... Panie idioto jak na tym świecie żyć ?!

 

Pytanie bez odpowiedzi ...

 

Ano widać trzeba nie myśleć na wyrost, nie robić planów, nie mieć marzeń ...

żyć od dnia do dnia...od newsa do newsa ...od-do  !

 

 
 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

zbrodnicze zestrzelenie pasażerskiego samolotu !

czwartek, 17 lipca 2014 23:39
 
Co się stało, że świat przestał wierzyć w pancerne brzozy ?
 
Co się stało, że i nasze media piszą o przyjaciołach moskalach nie w kontekście ich niewinności i przyjaźni a w kontekście celowego zestrzelenia samolotu pasażerskiego ?
 
Czyżby piloci malezyjscy byli lepsi od naszych z Tupolewa ? 
 
Ile musiało się wydarzyć, że aż tak bardzo zmienił się punkt widzenia na Rosję i jej postępowanie ?
 
Dlaczego po katastrofie pod Smoleńskiem atakowano polskich pilotów i szkalowano pamięć o ofiarach tego wstrętnego zamachu ?
 
No to jak panowie politycy, .... czy to nie czas, żeby przeprosić za medialne ataki na opozycję i za szkalowanie pamięci polskich lotników z prezydenckiego tupolewa ?
 
 
 A może tym razem to nie ruscy a zachodnie UFO stanęło na trasie lotu Malezjan Airlines ?
 
Doniesiono właśnie, że tajemnicza wyrzutnia rakiet udaje się w kierunku granicy rosyjskiej. Czy tak jak pod Smoleńskiem zamachowcy próbują zatrzeć dowody zbrodni ?   
 
Mam nadzieję, że w przeciwieństwa do naszych rządowych lizidupów inne kraje zachodnie nie dadzą sobie wcisnąć kitu o winie pilotów, nie dadzą się zmanipulować Putinowi i doprowadzą śledztwo do końca .  
 
 
I jak panowie specjaliści od katastrofy smoleńskiej ...jak w durnym dziobku ?
dalej każecie nam durakom wierzyć w pancerne brzozy ?
 
 
 

SBU publikuje zapis rozmowy separatystów o zestrzeleniu samolotu 

Rozmawiać mieli ze sobą: dowódca separatystów z Gorłowki Igor Bezler, mężczyzna o nazwisku Geranin oraz dwóch bojowników przedstawiających się jako „Major” „Grek”. Na końcu nagrania niezidentyfikowany mężczyzna składa raport mężczyźnie o nazwisku Kozicin.
 

Zapis rozmowy:

Bezler: Dopiero co zestrzelili samolot, grupa „Miniora”, spadł za Jenakiewem.

Geranin: Gdzie piloci, gdzie piloci?

Bezler: Dopiero co pojechali ich szukać i fotografować koło samolotu.

Geranin: Ile minut temu?

Bezler: 30 min temu, około.

Kolejna rozmowa:

Grek: Tak „Major”?

Major: „Czernuchinowcy właśnie samolot strącili. Kozacy, którzy stoją koło Czernuchina na posterunku drogowym. Samolot się rozleciał w powietrzu w rejonie kopalni Piotropawłowskiej. Pierwszy dwusetny (w wojskowym slangu zabitych określa się jako "ładunek 200" – red.), znaleźliśmy pierwszego dwusetnego. Cywil.

Po chwili

Grek: co tam u was?

Major: Mówiąc krótko - stuprocentowo samolot cywilny.

Grek A ludzi tam było dużo?

Major: Po prostu piz..iec. Szczątki tam powpadały na podwórka.

Grek: Samolot jaki?

Major: Jeszcze nie wiem. Nie byłem przy głównej części. Zacząłem patrzeć tam, gdzie pierwsze ciała spadały. Tam są resztki wewnętrznych dźwigarów, fotele ciała.

Grek: Jakaś broń?

Major: Nic a nic. Cywilne rzeczy, opatrunki, ręczniki, papier toaletowy

Grek: Dokumenty są?

Major: Tak indonezyjskiego studenta z uniwersytetu Thompsona, k…wa.

Kolejna rozmowa:

Bojownik: Jeżeli chodzi o ten samolot, w okolicach Śnieżnego-Thoreza. Okazało się, że jest to pasażerski. Spadł w rejonie Grabowa, tam jest kupa trupów, kobiet i dzieci. Teraz kozacy tam wszystko oglądają.

W telewizji mówią, że to niby ukraiński An-26, transportowy. Ale na nim napisane Malezyjskie Linie Lotnicze. Tylko co on robił na terytorium Ukrainy?

Koricin: To znaczy, że szpiegów zawozili. Po ch..j latali, teraz tu wojnę mamy, k...wa.

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Przedmioty wiedzą o nas więcej niż my sami ....

czwartek, 17 lipca 2014 5:35

 

Witajcie wakacyjnie !

 

Pewnie sobie śpicie jeszcze słodkim snem na zasłużonych wczasach nad morzem lub w górach - a ja przeżywam horror remontowy.

 

Tonę w gratach, pamiątkach, durnostojkach, książkach, ciuchach, wspomnieniach ...  

 

Próbuję je uporządkować i kręcę się jak pies za własnym ogonem. 

 

Wiem, powinnam wyrzucać wszystko co zbędne - ale serce mnie boli, kiedy patrzę na te wszystkie rzeczy - towarzyszy mojego życia, świadków moich wzlotów i upadków ...

 

Jak wyrzucić ulubiony sweterek Mamy ? Jak się pozbyć książek lotniczych Janusza ? Jak wywalić do pojemnika pamiątkowe korki Czarnych koszul, w których Tatek zdobywał mistrzostwo Polski ?  

 

I w końcu moje pamiątki z dzieciństwa z latania, z podróży ...

 

Tak mnie to męczy, że nie mogę spać. Dziś nie spałam całą noc ...

Rozmawiam z duchami, wspominam zmarłych ... Chyba mi odbija ....

 

Za oknem świta, kot śpi na psiej budzie, a psy w garażu ... a ja siedzę i piszę ... i zbieram się do pożegnań ...

 

........................................................................................................................

 

                                                                                                                                                                                                                                                    Ewa Zelenay     

 

                                                                                                      

                    

przedmioty

wiedzą o nas więcej niż my sami …

 

                     pełno ich, roją się i mnożą

                     otaczają nas jak dworzanie

                     służący, adiutanci, kamerdynerzy

 

anonimowi towarzysze codzienności, ofiary ludzkiej zemsty za śmiertelność

używane do woli – niewolniczo posłuszne … przedmioty

 

                      popychane niechcący, szarpane celowo

                      gniecione przy okazji, porywczo rysowane

 

cierpią, lecz wybaczają … naderwane uszy, zerwane rączki, wyszczerbione brzegi

                      pokornie znoszą humory, psychozy i fobie

                      natręctwa, gwałty i molestowania

 

bo nic co ludzkie nie jest im obce …

 

                      mamy je, mamy bardziej niż własną rodzinę

                      nie uciekają, nie odchodzą, nie rozwodzą się z nami

                      choć czasem trzeba przyznać bywają złośliwe

                      złośliwe i uparte wprost nieludzko …

 

a jednak są niezbędne, nie do zastąpienia

 

                      od kiedy małpi przodek stojąc na czworaka

                      niezdarna dłonią podniósł ostry kamień

                      i rozłupał na dwoje arcy twardy orzech

                      przeglądają się w naszych oczach jak wierne psy

                      ocierają o nasze nogi jak zadomowione koty

 

przedmioty wiedza o nas więcej niż my sami

 

                      są rozpaczliwie niezbędne, potrzebujemy ich

                      jak codziennych świadków

                      naszej kruchej, ułomnej, śmiertelnej

                     niecodzienności …

 

 

 

 

//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czarna seria ... spadają samoloty

środa, 09 lipca 2014 21:54

 

Oj spadają nam te samoloty, spadają ...

 

 

Po katastrofie skoczków, dziś znów w Radomiu zderzyły się avionetki.

Zginęło dwóch lotników. 

Owładnięci manią i magią powietrza latają często na samolotach mocno używanych i wysłużonych. Jakby mieli gwarancję, że nie spadną. 

Jakże często ten brak rozsądku i wyobraźni mszczą się na pasjonatach stalowych skrzydeł.

Niestety ironiczne stwierdzenie, że lotnik to na drzwiach od hangaru poleci - sprawdza się. 

Nie ma roku, żeby nie zginął jakiś spadochroniarz, czy szybownik ... smutno !

W przypadku pierwszego wypadku ze spadochroniarzami prawopodobnie odkazał silnik. 

W wysokich temperaturach powietrza gwałtownie spada moc silników. Było gorąco, samolot był zbyt ciężki ... i zonk !

 

 

 

Pamiętam nocne loty do bardzo gorących krajów i problemy jakie mieliśmy z oderwaniem się od pasa.

Szorowaliśmy podwoziem po światłach na progu pasa . Za każdym razem załoga debatowała nad tym co z ładunku lub bagażu można jeszcze zostawić żeby samolot nie miał problemów ze startem.

Widać nasi aeroklubowi koledzy o tym nie pomyśleli .  : (((

 

 

 

Pozytywna decyzja Komisji Europejskiej dotycząca pomocy publicznej stworzy Polskim Liniom Lotniczym LOT szanse wyjścia na prostą i pozyskania inwestora - powiedział w środę PAP minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński. Dodał, że oficjalna decyzja KE będzie przełomowym momentem w restrukturyzacji LOT.

 
W środę komisarz UE ds. konkurencji Joaquin Almunia zasygnalizował, że Komisja Europejska uzna, że pomoc publiczna dla Polskich Linii Lotniczych LOT jest zgodna z prawem UE. Dodał, że "LOT otrzyma pozytywną decyzję" ws. pomocy publicznej, a decyzja ma być ogłoszona w najbliższych tygodniach. 

 
LOT otrzyma pozytywną decyzję ws. pomocy publicznej
- To bardzo pozytywny sygnał, motywujący do konsekwentnej, ciężkiej pracy, która przynosi efekty. Pozytywna decyzja Komisji Europejskiej da polskim liniom lotniczym szanse wyjścia na prostą i pozyskania inwestora - powiedział Karpiński. 

Zaznaczył, że resort czeka jednak na oficjalną decyzję Brukseli. 

- Jej wydanie będzie przełomowym momentem w restrukturyzacji LOT-u, określi możliwości dalszego rozwoju spółki i umożliwi intensyfikację prac nad wieloletnią strategią. Przed polskim przewoźnikiem nadal duże wyzwania. Oczekuję dalszej restrukturyzacji, która da podstawy do rozwoju w kolejnych latach - podkreślił szef MSP. 

Komisja Europejska prowadzi postępowanie, w którym ocenia, czy przyznanie PLL LOT w sumie ok. 200 mln euro pomocy restrukturyzacyjnej jest zgodne z unijnymi zasadami pomocy państwa. PLL LOT w grudniu 2012 roku otrzymał pierwszą transzę pomocy 400 mln zł (ok. 100 mln euro), a tymczasową zgodę na pożyczkę Komisja Europejska wydała dopiero w maju 2013 r. Miesiąc później do KE trafił plan restrukturyzacji, zawierający wytyczne dotyczące przyszłości LOT-u, m.in. modernizacji floty oraz efektywnego wykorzystania samolotów. 

Plan zakłada też przekazanie LOT-owi drugiej transzy pomocy na restrukturyzację w wysokości 381 mln zł, a także uzyskanie trwałej rentowności od 2015 r. 

W planie restrukturyzacji przesłanym do KE, w 2015 r. kończy się proces restrukturyzacji przewoźnika. Zapisano w nim, że na koniec 2015 r. linia ma wypracować ok. 113-137 mln zł zysku ze swojej działalności podstawowej, czyli na przewozie pasażerów. W dokumencie zapisano też, że spółka w 2014 r. ma uzyskać 71 mln zł zysku na działalności podstawowej. 

W ocenie wiceministra skarbu Rafała Baniaka restrukturyzacja przewoźnika przynosi pozytywne rezultaty. Przypomniał we wtorek w rozmowie z PAP, że na koniec tego roku spółka zakłada wypracowanie 71 mln zł zysku netto. 

Akcjonariuszami PLL LOT są: Skarb Państwa, który ma 67,97 proc. akcji spółki i TFS Silesia - 25,1 proc.; pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników. 

Polub finanse.wp.pl na Facebooku

 

...... hmm sama mam trochę akcji  LOT-u            ; ))


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Fantastyczny wykład Viktorii Boutenko

wtorek, 08 lipca 2014 1:35

 

Kochani !

 

Zaczynam remont domu !  MASAKRA...MASAKRA....MASAKRA !

 

Jednak muszę to przeżyć, żeby mieć ciepło i sucho i ładnie ...

 

W tym karkołomnym zamiarze pomaga mi z pewnością surowa dieta i soki, które codziennie piję

 

.Mam więcej energi i optymizmu. Moje ciało młodnieje  : ))) i mam nadzieję zdrowieje.

 

Dziś mam dla Was fantastyczny wykład Viktorii Boutenko . Naprawdę warto go posłuchać.

 

Zróbcie sobie więc kubek dobrego soku zamiast kawy. A jeśli nie możecie to przynajmniej filiżankę zielonej herbaty  .... zapraszam !

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Poezja w szafie ... "dłoń"

czwartek, 03 lipca 2014 22:36

   portret grafika.jpg                                                      

                                                                                 Ewa Zelenay

 

 

 

 

dłoń

 

jak palce

jednej dłoni

łącznie rozdzielone

 

kiedy kciuk jednomyślny

ucieka serdeczny

 

wskazujący nie zawsze

wskazuje to samo

 

środkowy sam już nie wie

którą trzymać stronę

 

dłoń a każdy

… oddzielnie

 

razem a rozłączni

zbyt blisko by zatęsknić

jedność oddzielona

 

i tylko mały jeszcze

o wszystkich pamięta

i ciągle ma nadzieję

 

lecz cóż może mały ?

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

W szpitalu im.Świętej Rodziny ...komedia, tragedia czy dramat ?

czwartek, 03 lipca 2014 20:02


Prof. Chazan odmówił wykonania aborcji, mimo że były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu i powołał się przy tym na klauzulę sumienia. Nie wskazał też pacjentce - do czego zobowiązują go przepisy - innego lekarza lub placówki, gdzie można by wykonać zabieg. Kobieta zgłosiła się w 22. tygodniu ciąży. 

Prof. Chazan tłumaczył powody swojej decyzji. Mówił m.in., że nawet gdyby chciał poinformować pacjentkę, gdzie może być przeprowadzona procedura aborcji, nie mógłby tego zrobić, ponieważ nie zna listy lekarzy ani instytucji, które wykonują tego typu procedury. Zaznaczył, że wykonanie aborcji byłoby sprzeczne z jego sumieniem, a także skierowanie pacjentki do innego lekarza lub placówki w celu wykonania tego zabiegu byłoby objęte klauzulą sumienia. 

 

i

Sprawa prof. Chazana: 70 tys. zł kary dla Szpitala Św. Rodziny

Sprawa prof. Chazana: 70 tys. zł kary dla Szpitala Św. Rodziny

 

 

 

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

 

Znów wraca sprawa Prof. Chazana, który odmówił pacjentce wykonania aborcji i teraz nasyłają na niego wszelkiego rodzaju komisje, składające się z kolegów medyków. 

 

Wyrok : Szpital musi zapłacić 70 tys złotych kary.

 

W sprawie aborcji mam stałe zdanie. Jest to największy dramat jaki może spotkać kobietę i ZAWSZE pozostawia ślad na psychice.

 

Dlatego nie należy kobietom tego ułatwiać - bo w szoku nie wiedzą co czynią ... Kiedy szok minie i zmądrzeją to zawsze pozostaje im niegojąca się rana w sercu

 

Uważam także, że lekarz z powołania pragnący leczyć i ratować życie powinien mieć prawo do odmówienia zabicia.

 

Oczywiście lekarze trzepiący kasę i elastyczni z pewnością nie mają tego typu wątpliwości.

 

Dlatego uważam, że Profesor postąpił zgodnie ze swoim sumieniem i miał do tego prawo.

A że nie wskazał innej placówki gdzie pacjentka mogłaby wykonać zabieg ? 

A co ta biedna paniusia taka nieświadoma ?

 

Toż Warszawa pełna szpitali i prywatnych gabinetów.

 

Jak się umie rozrobić sprawę w telewizji to się umie znaleźć adresy szpitali i gabinetów... Proste ?

 

Całą tę sprawę uważam za bicie piany i szukanie tematów " na żer" mediów.

 

Poza tym, czy nie wydaje się Państwu, że rozrabianie tej sprawy w szpitalu, który nosi imię : Świętej Rodziny - to jakiś tragikomiczny i obnażający głupotę ludzką żart ?

 

Tak więc albo zmieńcie nazwę szpitala na bardziej adekwatny np :

Europejskie Centrum Aborcji, Szpital imienia Robotnicy Socjalistycznej, albo np: Szpital imienia Wyzwolonych Matek ...

 

Po co wam ta Święta Rodzina ...kiedy żadnej świętości nie uznajecie ?!

Toż według najnowszych "tryndów" rodzina ma być wyluzowana, nowoczesna i bogata.

 

Po co wam sumienie i wartości ? Wartością jest chata, fura, komóra, wakacje na Majorce i " święty" tylko ....tfu !  spokój

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 17 września 2014

Licznik odwiedzin:  105 888  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Niecodzienna codzienność - a w niej kobieta matka, córka, żona, kochanka ... i co kto jeszcze chce. Młoda - ciągle młoda - zawsze młoda do końca jego i do końca świata .... Ewa

 ...

więcej...

Niecodzienna codzienność - a w niej kobieta matka, córka, żona, kochanka ... i co kto jeszcze chce. Młoda - ciągle młoda - zawsze młoda do końca jego i do końca świata .... Ewa

 

do ZLP.jpg

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 105888
Wpisy
  • liczba: 1414
  • komentarze: 1163
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Bloog istnieje od: 1648 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl